9 lutego sąd w sprawie dziennikarek Biełsatu

Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa są oskarżone o przygotowywanie demonstracji. W wyniku ich działań szkodę miało ponieść też stołeczne przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej MinskTrans.

Obydwie dziennikarki zostały zatrzymane 15 listopada w okolicach „placu Zmian”, czyli podwórka na jednym z mińskich blokowisk, gdzie odbywały się antyreżimowe happeningi i protesty. Tego dnia doszło do pacyfikacji protestu, dziennikarki prowadziły transmisję tych wydarzeń. Zostały zatrzymane już po nich w jednym z pobliskich bloków.

Adwokat Kaciaryny Andrejewej Uładzimir Sazanczuk powiedział, że obrona będzie zabiegać o przeprowadzenie ekspertyzy lingwistycznej transmisji. Ma ona wyjaśnić, czy rzeczywiście jak wskazuje prokuratura, miały tam znaleźć się słowa mające świadczyć, że kierowała ona protestami.

Sprawy dziennikarek Biełsatu trafiły do sądu

Kaciaryna Andrejewa, według adwokata, czuje się dobrze i dziękuje lekarzom z aresztu w Żodzinie za wsparcie psychologiczne.

Dziennikarki są oskarżone o „organizację i przygotowanie działań, które w znacznym stopniu naruszają porządek publiczny”. Jakoby w rezultacie ich działań, zakłócona została działalność transportu publicznego (13 linii autobusowych, 3 trolejbusowych i 3 tramwajowych). Straty MinskTransu to pond 11,5 tys. rubli, czyli niemal 18 tys. złotych.

Kaciaryna Adrejewa i Daria Czulcowa są uznawane za więźniów politycznych.

Centrum “Wiasna”: nagroda “Dziennikarz Roku” dla aresztowanych dziennikarek Biełsatu i TUT.by

pp/belsat.eu inf.wł. i Nawiny

Wiadomości