4 lata embarga: wzrosła produkcja, ale też ceny rosyjskiej żywności


fot. Rosselchoznadzor

Równo cztery lata temu Kreml w odpowiedzi na wprowadzone po aneksji Krymu sankcje wstrzymał import zachodniej żywności.

Jak pisze rosyjski portal KP.ru, Rosja częściowo uniezależniła się od zagranicznych dostawców. Jednak wiąże się to ze wzrostem cen na jedzenie i spadkiem jego jakości. W niewielkim stopniu ucierpieli też zachodni producenci, który zdołali znaleźć inne rynki zbytu. Portal przytacza dane mówiące, że łączna suma strat eksporterów z UE, USA, Kanady, Australii i Norwegii wyniosła 8,3 mld dol., z czego producenci z krajów EU stracili najwięcej, bo 6.37 mld. KP.ru przypomina jednak, że ogółem europejski eksport żywności spadł jedynie o 1-1,5 proc.:

„Francuskie mleko, zamiast do Rosji zaczęto sprzedawać do krajów rozwijających się. Polskie jabłka są wysyłane do krajów arabskich” – pisze KP.ru.

Największymi przegranymi są firmy na Łotwie i w Estonii produkujące konserwy rybne, które cieszyły się dużą popularnością w Rosji jeszcze od czasów sowieckich.

Rosyjscy producenci tymczasem poczynili ogromne inwestycje, by zastąpić importowaną żywność. Szczególnie widać to w poziomie produkcji zbóż. Rosja, według portalu, kontroluje obecnie 22 proc. rynku pszenicy na świecie i wyprzedziła UE (14 proc. rynku) i USA (13 proc. światowej produkcji). Również o jedną czwartą wzrosła produkcja wieprzowiny – w ciągu 4 lat w świńskie fermy zainwestowano 200 mld rubli (ponad 11,6 mln zł). Podobnie dzieje się z drobiem. W ub. r. o 7,8 proc. wzrosła ilość wyprodukowanego mięsa kurzego. Dzięki temu wieprzowina w Rosji staniała o 13,6 proc, a mięso kurze na prawie 14 proc.

KP.ru przypomina jednak o odwrotnej stronie medalu. Duża część żywności podrożała. W latach 2014-2017 ceny produktów rybnych wzrosły o połowę, ceny warzyw o 46 proc. Producenci, by obniżyć ceny, zaczęli oszczędzać również na jakości. Rosjanie szczególnie narzekają na jakość sera. Producenci zaczęli dodawać do swoich wyrobów tanie tłuszcze roślinne. Jedynie w 2017 r. o 30 proc. wzrosła ilość produktów seropodobnych.

Czytaj więcej:

Jak podaje KP.ru od 6 sierpnia 2015 rogu w Rosji zniszczono 26 tys. ton nielegalnie sprawdzonej do Rosji zachodniej żywności – głównie warzyw. Rosyjskie służby sanitarne oskarżają, że znaczna część przemytu idzie przez Białoruś, której firmy na masową skalę mają zajmować się nielegalnym reeksportem głównie polskiej żywności.

jb belsat.eu wg kp.ru

Zobacz też
Komentarze