Białoruś: obrońca oponentów reżimu pozbawiony prawa do wykonywania zawodu

Siarhiej Zikracki nie jest już członkiem mińskiego obwodowego kolegium adwokackiego. Wcześniej bronił, między innymi, dziennikarkę Biełsatu Kaciarynę Andrejewą.

Siarhiej Zikracki powiedział, że zazwyczaj najpierw adwokat przechodzi weryfikację. Jeśli mu się to nie uda, a tak było w jego przypadku, licencję na wykonanie zawodu zabiera Ministerstwo Sprawiedliwości, a potem kolegium adwokackie. Teraz jego koledzy obrońcy zabrali ją wcześniej niż resort.

Adwokat dziennikarki Biełsatu może stracić licencję

Siarhiej Zikracki jest jednym z najbardziej znanych białoruskich adwokatów. Oprócz Kaciaryny Andrejewej bronił też, między innymi, portalu Tut.by oraz współpracującego z opozycją prawnika Maksima Znaka. Pomagał także oskarżanym przez reżim studentom.

Na początku marca władze rozpoczęły weryfikację adwokatów, którzy jawnie wyrażali swoje poglądy polityczne. Spośród wezwanych przez komisję, proces weryfikacji przechodzą pozytywnie tylko jednostki. Większość jest pozbawiana licencji bądź też jest ona nadawana „warunkowo”, co można traktować jako ostrzeżenie. Zachowanie władz krytykowały międzynarodowe organizacje adwokackie oraz ONZ.

Mecenas Zikracki: „Wyrok jest absolutnie bezprawny”

pp/belsat.eu wg Nawiny

Wiadomości