Pożartował z Rosjan, otrzymał zakaz wjazdu do Rosji

Komik Idrak Mir’zalizade pochodzi z Azerbejdżanu, ale ma obywatelstwo Białorusi. Przez wiele lat starał się o rosyjski paszport.

Idrak Mir’zalizade w jednym z programów na kanale YouTube „Stand-Up Club #1” żartował wraz z innymi komikami na temat swoich kłopotów z wynajmem mieszkania w Rosji. Wielu Rosjan obawia się bowiem wynajmowania lokali mieszkańcom Kaukazu stąd na przykład Idrak Mir’zalizade mówił, że stara się przedstawiać dopiero na końcu po tym, jak powie kilka zdań po rosyjsku bez akcentu.

Program wyszedł w marcu, a już w czerwcu -jak przypomina portal Meduza- konserwatywny, monarchistyczny i prawosławny kanał telewizyjny Cargrad publikuje artykuł „Komik obraził Rosjan. Ludzie nie wytrzymali: walizka – dworzec-Baku”. Później pojawiły się inne krytyczne głosy, w tym także jednego z czołowych rosyjskich propagandystów Władimira Sołowiowa. Idrak Mir’zalizade zaczął otrzymywać groźby, został pobity w Moskwie.

Nawalny dla NYT: w więzieniu zmuszają do oglądania kremlowskiej TV

W lipcu moskiewska prokuratura wszczęła śledztwo z paragrafu mówiącego o „podżeganiu do nienawiści lub wrogości”. W sierpniu komik został skazany na 10 dni aresztu. Nie przyznał się do winy, w sądzie mówił, że nie chciał nikogo obrażać, a śmiał się z ksenofobii. Dziś rosyjskie MSW podjęło decyzję o tym, że musi opuścić Rosję i ma zakaz wjazdu do tego kraju do końca życia. Jeśli sam nie wyjedzie, będzie deportowany.

pp/belsat.eu wg Meduza

Wiadomości