W Mińsku odwołano rozprawę więźnia politycznego. Wczoraj z sądu zabrała go karetka

Sciapan Łatypau w czwartek poczuł się źle w sądzie z powodu nadciśnienia. Wcześniej więzień był poddawany wielotygodniowym prześladowaniom w areszcie i usiłował popełnić samobójstwo na sali rozpraw.

W sądzie mińskiej dzielnicy Sawiecki Rajon rano miała ruszyć kolejna rozprawa więźnia politycznego. Jednak już wczoraj na salę sądową wezwano karetkę, ponieważ Łatypau zgłaszał złe samopoczucie. Przed rozprawą powiedział, że rano miał zbyt wysokie ciśnienie kwi, zawroty głowy i trudności z nadążaniem za procesem. Po przerwie rozprawa nie została wznowiona. Oskarżony został zabrany przez pogotowie ratunkowe na badania. Dziś sąd poinformował, że otrzymał dokumenty medyczne potwierdzające niemożność uczestnictwa w procesie Łatypowa.

Usiłował się zabić w sądzie. Białoruski więzień polityczny wrócił ze szpitala do aresztu

Sciapan Łatypau to alpinista przemysłowy i arborysta (specjalista od pielęgnacji drzew), szeregowy uczestnik protestów przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Jest mieszkańcem bloku przy tzw. Placu Zmian – osiedlowym podwórku, które stało się centrum życia protestowego stolicy. To właśnie tam został zatrzymany 15 września 2020 roku, gdy prosił o wylegitymowanie się milicjantów, którzy przyszli zniszczyć słynny mural “Didżejów Zmian” na budce transformatorowej.

W jego domu przeprowadzono rewizję, po której zarzucono mu próbę otrucia milicjantów chemikaliami do zwalczania barszczu Sosnowskiego. Ostatecznie został oskarżony o organizację zamieszek, stawianie oporu podczas zatrzymania i oszustwa finansowe.

Podczas pierwszego posiedzenia w swojej sprawie, Łatypau opowiedział, że grożono jego ojcu i sąsiadom. Oświadczył też, że był katowany i 51 dni spędził w tzw. „press chacie” – czyli celi, gdzie współpracujący z więzienną administracją osadzeni dręczą innych więźniów fizycznie i psychicznie np. w celu wydobycia zeznań czy przyznania się do winy.

Oskarżony, by nie przyznać się do zarzucanych mu przestępstw i nie ściągać represji na bliskich, 1 czerwca próbował odebrać sobie życie na sali sądowej, wbijając sobie w gardło długopis.

jb/ belsat.eu

Wiadomości