Operacja „Zachód 2021” rozpoczęta

Michał
Kacewicz
dziennikarz

Pierwsze transporty rosyjskich sił zbrojnych dotarły już na Białoruś. Mają wziąć udział w ćwiczeniach Zachód 2021, ale spełnią również ważną rolę polityczną.

Ćwiczenia wojskowe Zachód (Zapad) odbywają się cyklicznie co cztery lata. W rosyjskim kalendarium wojskowym corocznie są organizowane także inne, duże ćwiczenia szczebla strategicznego. I co roku obejmują, w dużym przybliżeniu, inny okręg wojskowy. Np. w ubiegłym roku były ćwiczenia Kaukaz 2020, głównie w Południowym Okręgu Wojskowym, a rok wcześniej sprawdzające Centralny Okręg Wojskowy Centrum 2019. Zachód, który ćwiczył ostatnio w 2017 r., ma obejmować przede wszystkim wojska Zachodniego Okręgu Wojskowego (oraz prawdopodobnie jednostki dowództwa strategicznego Floty Północnej) i siły zbrojne Białorusi.

Faza poligonowa tegorocznych ćwiczeń będzie trwać od 10 do 16 września. Tradycyjnie Zachód jest traktowany przez państwa NATO, a także Ukrainę, jako szczególnie ryzykowne wydarzenie, o potencjalnie konfrontacyjnym charakterze. Mimo że rosyjski minister Siergiej Szojgu zapewnił 28 lipca, że manewry mają wyłącznie obronny charakter, to ćwiczyć będą wojska ustawione na zachodnim kierunku, przeznaczone w warunkach wojny do pierwszego rzutu walk z państwami NATO właśnie.

Zapad-2021. Białorusko-rosyjskie manewry uwzględnią „działania sąsiadów”?

Inną, szczególnie ważną w tym roku cechą Zachodu jest testowanie współdziałania armii rosyjskiej i białoruskiej. Manewry odbędą się bowiem głównie na pięciu poligonach białoruskich.

Moskwa będzie sprawdzać nie tylko gotowość swoich i białoruskich żołnierzy, ale i skłonność Alaksandra Łukaszenki do lojalnej współpracy.

Pod skrzydłami Kremla

Z zaplanowanych na obecny rok niemal pięciu tysięcy ćwiczeń i testów szkoleniowych w siłach zbrojnych Zachód 2021 to największe wydarzenie. Ukoronowanie kilkuletnich przygotowań zachodniego okręgu wojskowego i nie tylko. Oraz ważna demonstracja wobec NATO. Napawa niepokojem zwłaszcza Kijów, który wiosną doświadczył już przeprowadzonej pod przykrywką planowanych ćwiczeń, znaczącej koncentracji rosyjskiej armii u ukraińskich granic.

Rosyjskie wojsko już pod Brześciem. Przygotowuje się do manewrów Zapad-2021

W oficjalnych komunikatach rosyjskiego ministerstwa obrony jest mowa o takich celach Zachodu 2021, jak: „wzmocnienie interoperacyjności z białoruską armią”, czy test „gotowości do obrony Państwa Związkowego”. Niby technokratyczne, niewiele mówiące wojskowe ogólniki, ale jednak nawet w oficjalnych komunikatach widać nacisk, jaki Rosjanie kładą na podkreślenie współpracy, a nawet po prostu wspólnoty Rosji i Białorusi.

I nie chodzi bynajmniej tylko o ukłon w kierunku Łukaszenki, który od czasu wybuchu protestów i popadnięcia w obudowaną sankcjami izolację na Zachodzie, oparł się wyłącznie o sprawdzonego sojusznika – Władimira Putina. Zaprzestał uprawianej przez wiele lat polityki targowania się z Rosją, wysyłania sprzecznych sygnałów i wycofywania z wcześniejszych obietnic. Łukaszenka skapitulował w kluczowych obszarach, w których dotąd próbował bronić swojej niezależności.

Kreml: armia Rosji przemieszcza się tak, jak uważa za stosowne

Siły zbrojne nie są jednak od dawna tym obszarem. Jest to sytuacja korzystna dla Łukaszenki, który mimo pompatycznych defilad wojskowych w Mińsku, armię traktował po macoszemu. Wydatki na obronę są w białoruskim budżecie niższe od wydatków na bezpieczeństwo wewnętrzne (służby specjalne, milicja i inne struktury). Przejęcie przez Rosję wsparcia, a nawet subsydiowania armii na pewno jest w agendzie marzeń Łukaszenki. Zresztą – w niektórych obszarach, np. modernizacji strategicznej infrastruktury kolejowej i transportowej na Białorusi Rosjanie już od dawna je finansują. We własnym interesie rzecz jasna, bo Białoruś może pełnić rolę korytarza transportowego dla rosyjskich wojsk.

Właśnie ta infrastruktura będzie wykorzystywana w czasie ćwiczeń Zachód 2021. Moskwa wykorzystuje i inwestuje w te elementy białoruskiej infrastruktury wojskowej, które są jej niezbędne – np. systemy walki elektronicznej. W tych obszarach nastąpiła też najdalej idąca integracja z rosyjskimi siłami zbrojnymi.

Strach i mobilizacja

W ciągu ostatnich kilku lat, a może nawet dekady, białoruska armia stała się właściwie częścią operacyjną rosyjskich sił zbrojnych i realizuje niemal wyłącznie zadania służące rosyjskiej strategii obronnej.

Ćwiczenia Zachód 2021 będą miały za zadanie zademonstrować tę wspólnotę celów. Pokazać, że z militarnego punktu widzenia NATO graniczy już z rosyjskim obszarem wojskowym na Bugu, Niemnie czy Dźwinie. Ta demonstracja ma obecnie dla Rosji kluczowe znaczenie. Będzie obudowana zapewne potężną dawką propagandy i dezinformacji. Również rozsiewanymi wątpliwościami pt. „wyjdą – nie wyjdą”. Mowa oczywiście o możliwości pozostania rosyjskich sił na terytorium Białorusi po zakończeniu ćwiczeń.

Na Białorusi manewry. MON uspokaja

Tego typu spekulacje trwożyły już w ubiegłym roku, w czasie mniejszych ćwiczeń „Słowiańskie Braterstwo”, prowadzonych m.in. w rejonie Brześcia. Wtedy, w szczycie białoruskich protestów mówiło się, że Rosjanie mogą nawet wziąć udział w tłumieniu demonstracji.

Nic takiego się nie stało. I nie stanie się i po Zachodzie 2021.

Rosjanie nadal mają na terenie Białorusi dwa dzierżawione obiekty: węzeł łączności marynarki w Wilejce, oraz system radarowy i łącznościowy Hancewicze. Nie potrzebują na razie stałej bazy, a już na pewno nie dyslokacji wojsk „z marszu”, po ćwiczeniach. Zwłaszcza, że trzon ćwiczących na Białorusi wojsk stanowić będą pododdziały 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej – doborowego związku o ofensywnym charakterze, zgrupowanego w rejonie Moskwy i zachodniej części Rosji. W jej skład wchodzą jednostki, które w myśl rosyjskiej strategii powinny stacjonować właśnie tam.

„Oskarżą mnie o ludobójstwo”. Minister obrony Białorusi szykuje oficerów na wojnę domową

Rolę wysuniętej na zachód „szpicy” Moskwy z powodzeniem spełnia białoruska armia, podobnie jak terytorium Białorusi pełni rolę coraz lepiej sprawdzonej i rozbudowywanej „autostrady” w kierunku państw NATO. Akcentowanie tego typu narracji, by „straszyć” NATO jest jednym z celów ćwiczeń.

Inny cel ma Łukaszenka: Zachód 2021 da mu trochę oddechu.

Pozwoli mu się poczuć trochę pewniej po okresie wprowadzanych seryjnie sankcji. Obok demonstracji, że budowa mini ZSRR idzie pełną parą, inny cel polityczny ma Władimir Putin. Trzy dni po uroczystym zakończeniu Zachodu 2021 odbędą się w Rosji wybory do Dumy Państwowej. Bardzo ważne z punktu widzenia stabilizacji kremlowskiej władzy.

Ćwiczenia na Białorusi doskonale wpiszą się zatem w propagandową narrację o odbudowie potęgi, sojuszów Rosji i stawiania czoła rzekomej ekspansji Zachodu. Sama nazwa ćwiczeń zyskuje tym samym nowy sens, poza tym oczywistym, geograficznym.

Michał Kacewicz/belsat.eu

Inne teksty autora w dziale Opinie

Redakcja może nie podzielać opinii autora.

Więcej materiałów