Kolejne wyroki polityczne: do 5,5 roku więzienia za udział w demonstracji i drakońska grzywna dla kuriera

2,5 do 5,5 roku w więzieniu spędzi 4 mężczyzn oskarżonych o pobicie OMONowców w Grodnie. 3 lata ojciec wielodzietnej rodziny, który rzucił dwa kamienie w czasie protestów w Mińsku. Stołeczny kurier, który jakoby brał udział w demonstracji, ma zapłacić karę wyższą od swoich zarobków.

Grodno – spraw papierowego kubka

Według oskarżycieli, 27 września w czasie antyreżimowych protestów 49-letni elektryk Andrej Siewiartok uderzył w głowę i nogę funkcjonariuszkę OMONu, a 33-letni zastępca dyrektora jednej z grodzieńskich firm Michaił Jefimowicz rzucił w jej kierunku nieznany przedmiot, który trafił w klatkę piersiową. Sam oskarżony mówił, że był to papierowy kubek, którym rzucił dla odwrócenia uwagi. W związku z tym, sprawa została nazwana „sprawą papierowego kubka”. Inny skazany, 43-letni biznesmen Michaił Judzin, jakoby kopał innego funkcjonariusza. Sam tłumaczył, że wyszedł z kina ze znajomą i zobaczył, że osoby ubrane na czarno ciągną mężczyznę. Podszedł do nich ze słowami „Co robicie?”, za co został opryskany gazem i zaciągnięty do więźniarki. 52-letni bezrobotny Wadzim Chiżniakou miał też jakoby rzucić w OMONowców nieznany przedmiot.

Cichanouskaja oskarżona o szykowanie zamachu terrorystycznego

Funkcjonariusze byli w kaskach i w specjalnym ubraniu ochronnym, jednak w sądzie mówili o bólu, siniakach oraz o krótkotrwałej utracie zdrowia.

Judzin został skazany na 4 lata kolonii karnej, Jefimowicz i Chiżniakou na 2,5 roku kolonii, a Siewiartok na 5,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym reżimie.

Mińsk – dwa kamienie w stronę milicji

45-letni Wiktar Siedau w nocy z 10 na 11 sierpnia, czyli w czasie najbrutalniejszych pacyfikacji, miał budować barykadę i rzucić dwa kamienie w stronę OMONowców. Dwa miesiąca później rozpoznano go na podstawie materiału wideo. Według byłego funkcjonariusza HUBAZiKu, czyli Głównego Wydziału ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną Stanisława Łupanosawa, wykorzystywane jest do tego oprogramowanie firmy Synesis, która jest objęta unijnymi sankcjami. Sama firma zaprzecza.

Białoruś: zatrzymane działaczki ZPB widziały się z adwokatami. Zarzuty usłyszą jeszcze w tym tygodniu?

Wiktar Siedau twiedzi, że nie budował barykad, a po prostu położył jeden kamień na jezdni, a drugi rzucił. Popatrzył i poszedł do domu. Te tłumaczenia nie przekonały jednak sędzię i skazała mężczyznę, który ma troje dzieci, na 3 lata pozbawienia wolności w kolonii o zaostrzonym reżimie. 43-latek jest w areszcie od października, żona ma kłopoty ze zdrowiem. Siedau jest uznawany za więźnia politycznego.

Kara za czerwone ubranie

Kurier serwisu Menu.by Alaksandr został zatrzymany w sobotę, gdy szedł z zamówieniem w firmowym czerwonym ubraniu. Milicja uznała, że bierze udział w demonstracji. Kolory biały i czerwony wykorzystują bowiem przeciwnicy białoruskiego dyktatora. Dziś sąd skazał go na karę w wysokości 1740 rubli, czyli 2600 złotych.

Typowe ubranie kurierów Menu.by, zdj.: menu.by

Według portalu Onliner, w czasie procesu nie zgadzały się zeznania funkcjonariuszy, a wysunięte oskarżenia nie miały żadnych podstaw. Adwokat Jauhien Łajsza uważa, że każdy wyrok, który nie sprowadza się do aresztu, jest dużym sukcesem obrońców. Mężczyzna, który robił telefonem zdjęcie zatrzymania kuriera spędzi bowiem za kratami 15 dni.

Tragikomedia po białorusku. Tuzin najbardziej absurdalnych wyroków politycznych

Tak drakońskie wyroki stają się na Białorusi codziennością. Dziś Komitet Śledczy poinformował, że przekazał do prokuratury sprawy karne dotyczące 700 przestępstw o charakterze ekstremistycznym. W większości dotyczą one udziału w protestach, a nawet w opozycyjnych czatach w komunikatorze Telegram. W ciągu całego zeszłego roku w takich sprawach zostało skazanych 350 osób.

Białoruś: kanał blogera Matolki uznano za ekstremistyczny

pp/belsat.eu wg Euroradio, Onliner, Tut.by

Wiadomości