Wersja władz: „zlikwidowano” potencjalnego terrorystę, jego żonę – zatrzymano

Oficjalną wersję przebiegu wczorajszego szturmu KGB na jedno z mińskich mieszkań podała państwowa agencja informacyjna BiełTA. Nieoficjalne źródła informacji już są blokowane przez władze.

Powiadomienie jest faktycznie komunikatem Komitetu Śledczego Białorusi, który przekonuje, że 28 września funkcjonariusze organów bezpieczeństwa prowadzili działania pod adresami, „gdzie mogły znajdować się osoby mające do czynienia do działalności terrorystycznej”.

– Na zgodne z prawem żądania funkcjonariuszy (…) 31-letni mieszkaniec Mińska odmówił otwarcia drzwi mieszkania i zabarykadował się w nim. Prowadził nagranie wideo w celu tzw. „hype’u” – głosi komunikat. – Po przedostaniu się do mieszkania funkcjonariuszy, mężczyzna otworzył ogień ze strzelby myśliwskiej w stronę stróży prawa. W wyniku – jeden doznał obrażeń ciała, wskutek których zmarł w szpitalu.

Mińsk: informatyk zastrzelił agenta KGB szturmującego mieszkanie?

Dalej w powiadomieniu czytamy, że właściciela mieszkania „zlikwidowano”, a znajdującą się tam razem z nim żonę – zatrzymano. Jest podejrzana o współudział w zabójstwie funkcjonariusza KGB.

Tyle wersja oficjalna. Inne źródła informacji już są blokowane przez władze: na Białorusi przestała się otwierać strona internetowa dziennika Komsomolskaja Prawda w Biełarusi, którego dziennikarzom udało się porozmawiać ze znajomą zastrzelonego właściciela mieszkania. Zamiast treści strony pod adresem kp.by widać standardową „zaślepkę” ze stosownym komunikatem Ministerstwa Informacji.

Białoruscy cyberpartyzanci udostępnili tysiące nazwisk donosicieli telefonicznych

cez/belsat.eu

Wiadomości