Sąd odrzucił apelację Nawalnego od wyroku za zniesławienie kombatanta

Sąd w Moskwie odrzucił apelację opozycjonisty Aleksieja Nawalnego od kary grzywny za zniesławienie weterana wojennego. W ostatnim słowie Nawalny oświadczył, że uważa sąd za „władzę okupacyjną”, a rządzących Rosją oskarżył o grabież jej zasobów.

Aleksiej Nawalny, tak jak na poprzednich rozprawach sądowych, przedstawił w ostatnim słowie swoje poglądy na temat sytuacji w Rosji. Przekonywał, że zdaniem ekonomistów ostatnia dekada jest straconym dziesięcioleciem dla kraju.

– Wydaliśmy biliony dolarów ze sprzedanej ropy i gazu, a nasz kraj nadal jest zacofany i z każdym rokiem degraduje się coraz bardziej – oświadczył.

Wszyscy wrogowie Rosji: nieprzyjazne państwa, ekstremiści i zagraniczni agenci

Mówił, że z Rosji „co roku 200 tysięcy osób wyjeżdża za granicę, a populacja zmniejsza się teraz o miliony”. Winą za tę sytuację obarczył elity rządzące.

– Cała wasza władza to władza okupantów i zdrajców, uważam za zdrajców was wszystkich – powiedział.

Nie wymieniając nazwisk i stanowisk, mówił o „królu, który jest nagi”, który „nakradł się” i „chce rządzić dalej, do końca” i któremu los kraju jest zupełnie obojętny.

Szef MSZ Francji: jeżeli Nawalny umrze, UE nałoży sankcje na Rosję

Nawalny nawiązał do wniosku prokuratury Moskwy, która domaga się uznania założonej przez niego Fundacji Walki z Korupcją (FBK) za organizację ekstremistyczną. Przekonywał, że ten sam prokurator jest właścicielem hotelu w Czarnogórze i willi w Hiszpanii. Nawalny nazwał go „urzędnikiem, który w Rosji kradnie miliony i inwestuje je za granicą”.

Odrzucenie apelacji oznacza, że Nawalny musi zapłacić grzywnę w wysokości 850 tys. rubli (ponad 40 tys. złotych). 20 lutego sąd niższej instancji uznał, że opozycjonista poprzez komentarz na swojej stronie internetowej dopuścił się zniesławienia kombatanta II wojny światowej Ignata Artiomienki.

Nawalny przed sądem przez Internet. Opozycjonista mocno schudł

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości