Organizator Eurowizji tłumaczy, dlaczego odrzucono białoruskie propozycje na konkurs

Kierujący Europejską Unią Nadawców (EBU) Noel Curran oświadczył, że obydwie piosenki zaproponowane przez Biełteleradiokompanię miały charakter polityczny.

W rozmowie z Guardianem Noel Curran powiedział, że piosenki namawiały do „braku sprzeciwu”, co na tle sytuacji na Białorusi, nabierało określonego politycznego znaczenia. Prezes EBU dodał, że teksty były omawiane z ekspertami.

– Konsultowaliśmy to poza naszą organizacją ponieważ mieliśmy też własne wątpliwości i postanowiliśmy zabronić im udziału w tym roku – dodał.

Było także ryzyko upolitycznienia głosowania w czasie konkursu.

Białoruś skreślona z listy uczestników Eurowizji

Noel Curran dodał, że decyzja dotycząca Białorusi miała na celu zapewnienie także tego, że media publiczne pozostają bezpartyjne. Jak podkreślił, EBU zwraca na to szczególną uwagę w ostatnich latach.

Pod koniec marca Europejska Unia Nadawców podjęła decyzję o wykreśleniu Białorusi z tegorocznej edycji Eurowizji. 10 marca zwróciła się do Biełteleradiokompanii z prośbą o „uczynienie wszystkiego, co możliwe dla udziału kraju w Eurowizji 2021”. W tym celu należało wprowadzić poprawki do tekstu białoruskiej piosenki “Я научу тебя” (pol. “Nauczę cię”) lub przedstawić nową. Utwór został bowiem uznany za zaangażowany politycznie. Biełteleradiokampania przedstawiła nową piosenkę tych samych artystów. EBU doszła jednak do wniosku, że ten utwór także narusza zasady konkursu.

Białorusini jednak wystąpią na Eurowizji?

Po tym, jak organizatorzy konkursu odrzucili zespół zgłoszony przez białoruską telewizję, opozycja wyszła ze swoją propozycją. Jako goście Eurowizji mieliby wystąpić artyści prześladowani przez reżim. EBU odpowiedziała wówczas, że wystąpienia w czasie koncertu finałowego zostały już zaplanowane.

Białoruskie gwiazdy emigrują. Rozbitaje Serca Pacana wybrało Ukrainę

pp/belsat.eu wg Guardian, tut.by

Wiadomości