Kaciaryna Andrejewa przysłała pierwszy list z kolonii karnej

Ihar Iliasz, mąż dziennikarki Biełsatu, otrzymał od niej pierwszy list z kolonii karnej w Homlu.

Kaciaryna Andrejewa w sądzie, Mińsk, 18 lutego 2021 roku. Zdj.: Biełsat

Jak wynika z listu, Kaciaryna Andrejewa została przywieziona do kolonii karnej rano 22 maja. Tam po raz pierwszy od pół roku zobaczyła niebo, słońce i kwiaty. Było to jej główne wrażenie z pierwszego dnia w kolonii.

– Pierwszy raz od pół roku ja po prostu szłam po asfalcie, a nad głową była ta ogromna niebieska kopuła z puszystymi obłokami – napisała.

Ihar Iliasz przekazał, że jego żona czuje się dobrze i zachowuje pozytywny nastrój.

Nie wiadomo, gdzie jest druga dziennikarka Biełsatu Daria Czulcowa. 17 maja pisała, że jej przewiezienie do kolonii zostało odłożone o tydzień.

Dziennikarki Biełsatu są za kratami już pół roku

18 lutego Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa zostały skazane na dwa lata pozbawienia wolności. Białoruski sąd uznał, że relacjonowanie pokojowych protestów to „organizacja manifestacji”.

Chodziło o pokojową akcję pamięci 15 listopada po zamordowaniu przez milicjantów w cywilu lub zwolenników Alaksandra Łukaszenki aktywisty Ramana Bandarenki.

Daria i Kaciaryna. Najważniejsze informacje o uwięzionych dziennikarkach Biełsatu i ich prześladowaniu

ІІ/pp belsat.eu

Wiadomości