Ostrą amunicją do partyzantów. Białoruskie służby zyskają nowe uprawnienia

Niższa izba białoruskiego parlamentu przyjęła wczoraj w drugim czytaniu projekt ustawy, która rozszerza uprawnienia wojsk wewnętrznych MSW. Poinformowała o tym państwowa agencja BiełTA.

Wojska wewnętrzne białoruskiego MSW to formacja wojskowo-milicyjna. Wraz z OMONem tłumią one protesty, to z nich rekrutowani są antyterroryści. Na zdjęciu żołnierze wojsk wewnętrznych blokują ulicę podczas powyborczej demonstracji w Mińsku. Zdjęcie: AH/belsat.eu

Projekt ustawy przedstawił deputowany Jauhien Zajcau.

Gdy nowe prawo zostanie przyjęte, żołnierze białoruskich wojsk wewnętrznych będą mogli używać sprzętu bojowego i specjalistycznego w celu rozpędzania zgromadzeń masowych, grupowych naruszeń porządku publicznego i działań mających na celu niszczenie mienia.

Żołnierze MSW otrzymają prawo użycia broni palnej przeciwko osobom uczestniczącym w grupowym lub zbrojnym napadzie na oddział lub obiekt wojskowy. Będą mogli też strzelać do osób usiłujących wejść na teren chronionych obiektów, lub uciekających po takiej próbie.

Nowe prawo redefiniuje też zadania wojsk wewnętrznych. Zgodnie z nim służą one do ochrony porządku publicznego, zapewnienia bezpieczeństwa społecznego, bezpieczeństwa osób i obiektów ochranianych, egzekwowania stanu nadzwyczajnego i stanu wojennego, zapewnienia porządku w strefie operacji antyterrorystycznej oraz ochronę granicy państwa.

Białoruś. Deputowani chcą karać śmiercią za „próbę aktu terroryzmu”

Także wczoraj deputowani uchwalili poprawki do białoruskiego Kodeksu Karnego. Przewidzieli w nich możliwość użycia kary śmierci już za próbę uczynienia aktu terroru.

Uważa się, że zaostrzenie prawa to reakcja na „bitwę o kolej”, którą białoruskie podziemie toczy z reżimem. „Kolejowi partyzanci” niszczą infrastrukturę kolejową, utrudniając transport i zaopatrzenie rosyjskich wojsk walczących na Ukrainie. Do ochrony linii kolejowych wysłane zostały właśnie wojska wewnętrzne MSW. Od teraz żołnierze będą mieli prawo strzelać nie tylko do osób niszczących ochraniane obiekty kolejowe, ale także do nieuzbrojonych uczestników nielegalnych demonstracji.

„Kolejowi partyzanci”. Co wiadomo o zatrzymanych w okolicach Osipowicz?

ps,pj/belsat.eu

Wiadomości