Ruch Otwarta Rosja zdecydował o zakończeniu działalności w tym kraju

Michaił Chodorkowski, założyciel Otwartej Rosji, zdj.; Chatham House, Wikipedia

Kilka dni temu inna rosyjska organizacja pozarządowa, Gulagu.net także ogłosiła, że kończy działalność w Rosji, a jej pracownicy wyjechali w obawie o swoje bezpieczeństwo.

Zarząd Otwartej Rosji, opozycyjnego ruchu związanego z byłym rosyjskim potentatem naftowym, byłym szefem koncernu Jukos i krytykiem Kremla Michaiłem Chodorkowskim, podjął decyzję o zakończeniu działalności w Rosji w celu ochrony zwolenników organizacji w związku z projektem ustawy wymierzonej w „organizacje niepożądane”.

– Wszyscy członkowie Otwartej Rosji zostali wydaleni z organizacji, a ich członkostwo zostało unieważnione, aby uniknąć ewentualnych oskarżeń – powiedział dyrektor ruchu Andriej Piwowarow.

Rosja wykorzystuje pandemię, by nie wpuszczać samolotów omijających Białoruś

Otwarta Rosja od 2017 roku jest w Rosji uznawana za „organizację niepożądaną”, zgodnie z kontrowersyjną ustawą uchwaloną w 2015 roku. Rosyjskie prawo przewiduje uznanie organizacji międzynarodowej za niepożądaną, jeśli jej działalność zagraża ustrojowi konstytucyjnemu Rosji, bezpieczeństwu i obronności kraju.

Założona w 2001 r. przez Chodorkowskiego Otwarta Rosja postawiła sobie za cel zjednoczenie sił proeuropejskich w Rosji w celu stworzenia zjednoczonej opozycji.

Rzecznik Kremla o słowach prezydenta Dudy: bardzo źle odnosimy się do takiej retoryki

Wcześniej organizacja pozarządowa Gulagu.net, która broni praw więźniów, ogłosiła, że kończy działalność w Rosji, a jej pracownicy wyjechali w obawie o swoje bezpieczeństwo. Jako powód podała areszt Ramana Pratasiewicza, za którym jej zdaniem stoją służby specjalne Białorusi i Rosji oraz prezydent Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka.

Twórca projektu Władimir Osieczkin od kilku lat mieszka za granicą. Teraz, jak podał w poniedziałek niezależny portal Meduza, z Rosji wyjechali pracownicy organizacji. Opuszczali oni kraj stopniowo, po kolejnych zatrzymaniach i rewizjach. Teraz zrezygnowała ze swego przedstawicielstwa w Rosji.

W komunikacie na stronie internetowej organizacja wyjaśniła, że przenosi za granicę działalność związaną z archiwami wideo, dokumentami i zgłoszeniami. Miejscem tej pracy będzie teren Europy, „miejsca oddalone od granicy z Rosją o ponad 3 tys. kilometrów”.

Rosyjska prokuratura uznała za niepożądane trzy niemieckie organizacje

Osieczkin zapewnił, że pracownicy organizacji będą nadal badać przypadki tortur w rosyjskich zakładach karnych i korupcji w służbach więziennych, ale „poza zasięgiem funkcjonariuszy” służb Białorusi i Rosji.

Projekt Gulagu.net to portal i kanał na serwisie YouTube, a także „gorąca linia” telefoniczna i internetowa. Od 2011 roku działacze publikowali dane o maltretowaniu więźniów w koloniach karnych.

Osieczkin wyjechał z Rosji w 2015 roku. W kraju sąd skazał go zaocznie w sprawie karnej dotyczącej defraudacji.

Nawalny oskarża władze więzienne o znęcanie się nad nim

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości