Zwierzchnik białoruskich prawosławnych wzywa do walki z grekokatolikami. Za złe poglądy polityczne

Metropolita miński i zasławski Beniamin w Grodnie. Zdjęcie: Wasil Małczanau / Belsat.eu

Prawosławny metropolita Beniamin wystosował list do biskupów prawosławnych, wzywając do utrudniania działalności grekokatolików w kraju. Kopia listu została opublikowana przez „Wizję chrześcijańską”: międzywyznaniową grupę roboczą opozycyjnej Rady Koordynacyjnej.

W liście egzarcha Beniamin mówi o „wzmocnieniu się grekokatolików (unickich) w Republice Białoruś”. Dowodem na to, według niego, jest organizowanie przez nich wielu wystaw i imprez, np. ku czci wybranych osób, akcji wydawniczych itp.

List zawiera przygotowany zawczasu, dokładny raport opisujący różne wydarzenia i imprezy, które zdaniem duchownego naruszały interesy cerkwi prawosławnej. Umieszczone na liście dokładne cytaty z wypowiedzi ich uczestników pokazują, że działalność grekokatolików na Białorusi była uważnie śledziona.

Zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej na Białorusi „zesłany” do Rosji. Wcześniej ujął się za białoruskimi demonstrantami

Beniamin np. wyraża niezadowolenie, że zwierzchnik białoruskich katolików bp. Aleh Budkiewicz w liście-pozdrowieniu do zwierzchnika białoruskich grekokatolików bp. Siarhieja Hajeka wspomina postać o. Antona Niemancewicza. Ten zwierzchnik kościoła unickiego na Białorusi został zabity przez Niemców w 1943 r. Beniamin wyraża przypuszczenie, że fakt ten będzie świadczyć o niedalekiej beatyfikacji duchownego, którego postać, jako ofiary nazistów będzie dla białoruskich unitów bardzo wygodna, bo trudno będzie jej się sprzeciwić prawosławnym. Arcybiskup wyraża zaniepokojenie, że do opinii publicznej mogą przy okazji dotrzeć informacje, że Niemancewicz został aresztowany na podstawie donosów prawosławnych kolaborujących z Niemcami, którzy w ten sposób zwalczali Kościół unicki.

Patriarchalny egzarcha zauważa także, że białoruscy unici mają nieodpowiednie poglądy polityczne:

– W sierpniu-listopadzie 2020 r. unici aktywnie wspierali protesty uliczne.[…] A teraz próbują „uniknąć uderzenia ze strony władz, by zachować siły do dalszej działalności opozycyjnej, […] ponieważ nie mogą otwarcie wyrażać swojego negatywnego stosunku do władz – napisał.

W związku z tym prawosławny zwierzchnik wezwał do „podjęcia wszelkich niezbędnych środków, aby zapobiec propagandzie Unii i rozwojowi działalności grekokatolików” na Białorusi.

Koniec z pokojem międzywyznaniowym?

Moderatorka „Wizji Chrześcijańskiej”, białoruska prawosławna Natalla Wasilewicz zauważa, że duchowny „krytykuje grekokatolików nie tyle z religijnego, ile z politycznego punktu widzenia”.

Białoruska cerkiew popiera rozwiązanie kryzysu zaproponowane przez Łukaszenkę

Zwraca na to również uwagę poświęcony religii kanał Telegramu „Rerum Novarum”. Pojawia się tam przypuszczenie, że list ten może stać się „rodzajem manifestu dalszych prześladowań grekokatolików na Białorusi”.

– Pamiętacie, że był czas, kiedy reżim utrzymywał markę (Białorusi jako) kraju „międzywyznaniowego pokoju i harmonii „? Okres przydatności do spożycia tej marki upłynął w podobny sposób, jak okres przydatności do spożycia gulaszu, który podawano uchodźcom w obozie w Bruzgach – podkreśla Natalla Wasilewicz.

„Wyraźne podżeganie do wrogości”

Z kolei ksiądz katolicki Wiaczesław Barok uważa, że słowa metropolity Beniamina – „to wyraźne podżeganie do nienawiści międzyreligijnej i podstawa dla śledztwa karnego”. Podkreślił znaczenie utrzymywania „ducha braterstwa” między wyznaniami.

– My wszyscy, katolicy, zarówno katolicy rzymscy, jak i grekokatolicy, prawosławni i protestanci, musimy wspólnie walczyć ze złem w naszym kraju. Chrześcijanin może walczyć tylko ze złem, a nie z drugą osobą, a tym bardziej z innym chrześcijaninem. Każdy, kto wzywa do działania i utrudnia rozwój innym, nie może nazywać siebie chrześcijaninem – podkreślił ksiądz.

Nie ma jeszcze oficjalnej reakcji Kościoła katolickiego na publikację. Tymczasem grekokatolicy ogłosili 25-27 listopada jako dni szczególnej modlitwy za prawosławnych braci i siostry.

Unia i prawosławie

Powstanie Kościoła unickiego to efekt unii brzeskiej zawartej w 1596 r. zakładającej podporządkowanie się prawosławnych z terenów I RP Rzymowi, przy zachowaniu swoich tradycji. Kościół grekokatolicki został wchłonięty przez rosyjską Cerkiew prawosławną w 1839 r., w czasie zaborów. Potem odrodził się na krótko w czasie II RP, by zostać znowu rozwiązany przez władze sowieckie po II wojnie. Ponowne odrodzenie się grekokatolicyzmu na Białorusi nastąpiło po upadku ZSRR. Obecnie liczy on kilkadziesiąt tysięcy wiernych. Wierni są znani ze szczególnego patriotyzmu, stanowiącego zaprzeczenie poglądów Alaksandra Łukaszenki.

Ksiądz Wiaczasłau Barok opuścił Białoruś

Białoruska Cerkiew prawosławna, czyli Egzarchat Białoruski Patriarchatu Moskiewskiego podlega bezpośrednio Patriarchatowi Moskiewskiemu i Wszechrosji. Na jej czele stoi egzarcha całej Białorusi, metropolita miński i zasławski Beniamin. Duchowny objął swoje stanowisko po tym, gdy ku niezadowoleniu Łukaszenki, milicyjną brutalność wobec protestujących potępił poprzedni zwierzchnik Cerkwi abp. Paweł. Nowy zwierzchnik po objęciu władzy zaczął usuwać ze stanowisk duchownych, którzy sprzyjali używaniu języka białoruskiego w liturgii lub w jakikolwiek sposób krytykowali władze.

Kopia listu abp. Beniamina:

jb/belsat.eu

Wiadomości