Z grobów żołnierzy WP w Głębokiem zabrano polskie wstążki

Widok grobów polskich żołnierzy w 2020 roku. Cmentarz wojskowy w Głębokiem odnowiono w 2019 roku staraniami Ambasady RP. Głębokie, Białoruś, 10.06.2020 r. Zdjęcie: Leanid Juryk/belsat.eu

Na cmentarzu Kopciówka w Głębokiem spoczywają żołnierze broniący miasta podczas wojny polsko-bolszewickiej. Zdobiące ich groby biało-czerwone wstążki zostały niedawno usunięte. Jeszcze w ubiegłym roku władze miasta deklarowały chęć opieki nad polską kwaterą wojskową.

Głębocki korespondent Biełsatu Zmicier Łupacz podejrzewa, że na polecenie władz wstążki zostały usunięte przez służby komunalne.

Głębocki cmentarz na Kopciówce obecnie. 26.08.2021 r. Zdjęcie: Zmicier Łupacz

Jeszcze w czerwcu ubiegłego roku przedstawiciele administracji rejonowej, głębocki proboszcz, aktywiści i miejscowi Polacy przyjęli na nekropolii ambasadora RP Artura Michalskiego. Polscy dyplomaci objeżdżali wtedy groby żołnierzy Wojska Polskiego poległych w wojnie polsko-bolszewickiej w związku z setną rocznicą bitwy warszawskiej.

Wiceprzewodnicząca administracji rejonowej [powiatowej – przyp. red.] Tacciana Tarasiewicz podziękowała wtedy stronie polskiej za to, że dyplomaci postanowili odwiedzić Głębokie mimo pandemii. Dodała, że przez cały czas miasto utrzymuje kontakty ze swoimi partnerami w Polsce – jednym z nich jest Zielona Góra. Zadeklarowała, że miejscowe władze dbają o groby polskich obrońców miasta w miarę swoich możliwości.

W ubiegłym roku polską delegację przyjęła na cmentarzu wiceprzewodnicząca miejscowej administracji rejonowej Tacciana Tarasiewicz. Głębokie, 10.06.2020 r. Zdjęcie: Leanid Juryk/belsat.eu

Dziś takie wspólne obchody są nie do pomyślenia. Przez to, że Polska zaprotestowała przeciwko sfałszowaniu wyborów przez reżim Alaksandra Łukaszenki i domaga się przestrzegania praw człowieka na Białorusi, relacje dyplomatyczne zostały ograniczone do minimum, a ambasador Michalski musiał wrócić do kraju. Władze Białorusi zaczęły też prześladować mniejszość polską i zmieniły stosunek do polskiego dziedzictwa na Białorusi.

Biało-czerwone wstążki, które zabrano z cmentarza w Głębokiem, to nie jedyny w ostatnim czasie przypadek usuwania widocznych śladów polskiego dziedzictwa na Białorusi.

Białoruskie władze zdemontowały i zabrały tablice ku czci akowców z kościoła na Grodzieńszczyźnie

W lipcu pod okiem milicji i KGB z kościoła katolickiego w Sołach zdjęto tablicę upamiętniającą walczącą tam 9. Oszmiańską Brygadę Armii Krajowej. Reżim Alaksandra Łukaszenki uznał bowiem AK za formację “faszystowską” – bo zwalczającą sowiecką partyzantkę, a po przejściu frontu NKWD i Armią Czerwoną. Za propagowanie wiedzy o polskim podziemiu na Białorusi można teraz trafić do więzienia – dziennikarzowi z Grodna Andrzejowi Poczobutowi i prezes Związku Polaków na Białorusi Andżelice Borys grozi za to 12 lat więzienia. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że aresztowani liderzy mniejszości polskiej spędzą kolejne trzy miesiące w areszcie śledczym.

Andżelika Borys i Andrzej Poczobut pozostawieni w areszcie na kolejne 3 miesiące

Na cmentarzu Kopciówka w Głębokiem spoczywają polegli w dwóch ofensywach Armii Czerwonej w 1920 roku: majowej i lipcowej. Późną wiosną 1920 roku bolszewicki komisarz Michaił Tuchaczewski postanowił skorzystać z przesłania części polskich jednostek na ukraiński teatr działań wojennych. 14 maja rozpoczął natarcie nad Berezyną, w którym uczestniczyło 12 dywizji piechoty. W rejonie Głębokiego czerwonoarmiści doszli do Duniłowicz, gdzie zostali zatrzymani. Główną rolę odegrali tam warszawscy studenci, którzy ochotniczo poszli na front.

– To był 36. Pułk Legii Akademickiej złożony z warszawskiej młodzieży, jaka zaciągnęła się na ochotnika – powiedział Biełsatowi miejscowy krajoznawca Kastuś Szytal. – Bronili oni pagórka niedaleko kościoła w Duniłowiczach. Kilkudziesięciu studentów zginęło w czasie walk i zostało tam pochowanych.

Widok grobów polskich żołnierzy na Kopciówce w 2020 roku. Głębokie, Białoruś, 10.06.2020 r. Zdjęcie: Leanid Juryk/belsat.eu

W 1930 roku prezydent RP Ignacy Mościcki odsłonił tam pomnik obrońców. Został on potem zburzony przez władze radzieckie, a groby zostały zaniedbane. Dopiero w 2019 roku odnowiono je dzięki zabiegom ambasady.

27 maja bolszewickie natarcie załamało się na całej długości frontu. 1 czerwca Wojsko Polskie przeszło do kontrofensywy, która trwała do 8 czerwca.

Głębocki cmentarz na Kopciówce obecnie. 26.08.2021 r. Zdjęcie: Zmicier Łupacz

Miesiąc później rozpoczęła się lipcowa ofensywa bolszewicka, która zakładała otoczenie wojsk polskich przy granicy z Litwą. Rozpoczęła się 4 lipca i choć pierwotny plan się nie powiódł, obrońcy nie zdążyli umocnić się na linii niemieckich okopów z I wojny światowej i musieli wycofać się w kierunku Lidy.

Głębokie zostało ponownie odbite dopiero jesienią 1920 roku, po porażce Armii Czerwonej w bitwie warszawskiej. Gdy tylko w okolicy zapanował pokój, groby obrońców zostały uporządkowane, a nad nimi postawiono pomniki.

Głębokie: miasto umieszczone przez Traktat ryski na granicy dwóch cywilizacji

Na terenie dzisiejszego Głębokiego są dwa takie cmentarze: na Kopciówce i w Berezweczu. O ile ten pierwszy przetrwał i niedawno został odnowiony, to drugi sowieci zniszczyli pod koniec lat 40. Na grobach obrońców miasta postawiono domy dla strażników miejscowego więzienia, które umieszczono po drugiej stronie ulicy – w klasztorze bazylianów.

Fragmenty nagrobków z Berezwecza złożone na cmentarzu Kopciówka w Głębokiem. 10.06.2020 r. Zdjęcie: Leanid Juryk/belsat.eu

Nowi gospodarze wykorzystali krzyże i płyty nagrobne przy wylewaniu fundamentów budynków więziennych. Część z nich została odkryta w 2019 roku, gdy wymieniano schody w dawnym sztabie kolonii karnej. Dzięki temu, że dowiedzieli się o tym mieszkańcy, pamiątek historii nie zniszczono. Fragmenty krzyży umieszczono na Kopciówce. Na terenie cmentarza w Berezweczu wciąż mieszkają ludzie. Chciałoby się, by w najbliższym czasie pojawiła się tam choć tablica pamiątkowa.

„Droga śmierci” – osiemdziesiąt lat zbrodni niepamięci

pj/belsat.eu

Wiadomości