Nasza Niwa: dyspozytor, który zawrócił samolot Ryanair do Mińska, uciekł z Białorusi

Białoruski dyspozytor lotów Oleg Galegow, który polecił pilotom rejsu Ateny-Wilno skierować się na lotnisko w Mińsku, przestał od początku lipca przychodzić do pracy, a jego koledzy nie wiedzą, gdzie jest.

Oleg Galegow. Zdj. nashaniva / Telegram

Białoruska gazeta Nasza Niwa informuje, że uwał się kontakt z dyspozytorem, a ten wydalił swoje profile w sieciach społecznościowych. Również szefostwo firmy Biełaeranawigacja obsługującej ruch lotniczy nad Białorusią informuje jedynie, że ich pracownik od 3 lipca jest na urlopie. Według Naszej Niwy nie umie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak długo.

Białoruś potwierdza wersję pilotów: to wieża żądała lądowania w Mińsku

– Myślę, że on po prostu chciał się zabezpieczyć i wyjechał. Jest znakomitym specjalistą, bez problemu może znaleźć pracę w każdym kraju. Głos w opublikowanym nagraniu incydentu z Ryanair należy do niego – gazeta zacytowała jednego z jego kolegów.

Według Naszej Niwy Galegow pochodzi z Gruzji, na Białoruś trafił już jako dorosły i tu ożenił się z Białorusinką. Według niepotwierdzonych informacji mógł on z całą rodziną udać się do swojego ojczystego kraju.

Dziś pojawiła się informacja, że zespół wolontariuszy z Niemiec przygotowuje pozew przeciwko szefowi białoruskiego państwa za wydanie decyzji o zmuszeniu do lądowania samolotu relacji Ateny-Wilno. Na jego pokładzie przebywał opozycyjny dziennikarz Raman Pratasiewicz, który został aresztowany na lotnisku w Mińsku.

Poszukiwani pasażerowi „uprowadzonego” samolotu Ryanair. By złożyć pozew przeciw Łukaszence

23 maja samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny.

Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za „ekstremistyczny”, oraz jego partnerkę Sofiję Sapiegę. Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem samolot dotarł do Wilna.

Działania Białorusi potępiło wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, „terroryzm państwowy” i „porwanie samolotu”.

4 czerwca br. Unia Europejska wprowadziła zakaz przelotów przez przestrzeń powietrzną UE i zakaz lądowania na lotniskach w UE dla wszystkich białoruskich przewoźników lotniczych.

24 czerwca br. Ministrowie spraw zagranicznych państw UE zakazali m.in. importu białoruskich nawozów sztucznych i produktów ropopochodnych, a władzom Białorusi odebrano dostęp do europejskiego kapitału inwestycyjnego.

Jb/ belsat.eu

Wiadomości