Do Pratasiewicza kolejny dzień nie wpuszczono adwokatki

Obrońca Inesa Alenskaja przekazała mediom, że nie może spotkać się ze swoim klientem przetrzymywanym w Areszcie Śledczym nr 1 w Mińsku. Raman Pratasiewicz trafił tam, gdy białoruskie służby specjalne uprowadziły go z samolotu Ateny-Wilno.

– Odmówiono mi widzenia z Ramanem w areszcie powołując się na konieczność uzyskania zgody śledczego – powiedziała prawniczka.

Inesa Alenskaja twierdzi, że zgodnie z białoruskim prawem adwokat nie potrzebuje osobnej zgody na odwiedzanie swojego klienta w areszcie śledczym. Z kolei artykuł 62 konstytucji gwarantuje każdemu prawo do pomocy prawnej w dowolnym momencie.

Przewodniczący Rady Europejskiej rozmawiał z ojcem aresztowanego Ramana Pratasiewicza

– Zaproszono mnie dziś do Komitetu Śledczego, by wydać mi zgodę prowadzącego śledztwo. Mimo tego, że dokument taki nie jest obowiązkowy, przyjechałam po niego, bo muszę dziś spotkać się z Ramanem. Byłam w Komitecie Śledczym przez półtorej godziny i ciągle zapewniali mnie, że dostanę tą zgodę. Ale do tego czasu jej nie wydali. Powiedziano mi, że czeka na podpis naczelnika, ale nie wiadomo, kiedy zostanie podpisana. Nie czekając na zgodę, poszłam do aresztu. Tam usłyszałam nieoczekiwaną odpowiedź: Ramana u nich nie ma – powiedziała prawniczka.

Opozycyjny dziennikarza Raman Pratasiewicz i jego dziewczyna Sofija Sapiega zostali w niedzielę zatrzymani na lotnisku w Mińsku. Lecieli samolotem linii Ryanair z Aten do Wilna, który został zmuszony do lądowania na Białorusi. Unia Europejska i demokratyczny Zachód potępiły ten akt piractwa powietrznego i podjęły decyzję o zamknięciu swojej przestrzeni powietrznej dla białoruskich samolotów. Państwa zachodnie domagają się także uwolnienia więźniów reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Białoruska propaganda opublikowała wykonane w aresztach nagrania, na których Pratasiewicz i Sapiega przyznają się do zarzucanych im przestępstw. Obydwoje wyglądają na zastraszonych, a chłopak także na pobitego.

„To brednie”. Bliscy Sofiji Sapiegi komentują jej „przyznanie się do winy”

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości