Redaktor gazety z Baranowicz ukarany za wywiad z Cichanouską. Grozi mu jeszcze 10-krotnie większa grzywna

Uładzimir Janukiewicz, redaktor naczelny baranowickiej gazety i portalu Intex-press publikując wywiad z byłą kandydatką na prezydenta, miał naruszyć białoruskie prawo medialne.

Prokuratura zarzuciła mu, że umieszczenie wywiadu na stronie internetowej gazety było nielegalne, gdyż nie posiada ona państwowej rejestracji. Redaktor jako właściciel serwisu został skazany na największą możliwą grzywnę 580 rubli (850 zł).

W protokole śledztwa stwierdzono, że Uładzimir Janukiewicz, będący właścicielem strony internetowej Intex-press, rozpowszechniał w wersji elektronicznej i wideo wywiad ze Swiatłaną Cichanouską, zawierający nieprawdziwe informacje, które „podważają autorytet władzy państwowej i szkodzą interesom narodowym”. Sąd nie przychylił się do opinii Janukiewicza i obrońców redaktora, że wywiad zawierał osobiste opinie polityk.

Szef gazety stwierdził też, że redakcja postanowiła przygotować wywiad z białoruską polityk po licznych prośbach czytelników, którzy wysłali swoje pytania do byłej kandydatki.

Białoruś: nowa ustawa uciszy „ekstremistyczne” media

Janukiewicz podkreślił również, że jego zdaniem w materiale nie było wezwań do „walki w jakikolwiek możliwy sposób z obecnymi władzami”, a jego zdaniem, większa część wywiadu była poświęcona osobistym doświadczeniom i obawom polityk:

– Fakt, że przeciwko Cichanouskiej wszczęto szereg spraw karnych[…], nie pozbawia Cichanouskiej prawa do wypowiadania się w mediach i nie pozbawia mediów prawa do publikowania jej opinii – powiedział prawnik oskarżonego, podkreślając, że w celu ustalenia obecności w materiale oznak ekstremizmu konieczne jest przeprowadzenie oddzielnej ekspertyzy.

Szef Intex-Ekspressu w ostatnim słowie powiedział, że jego gazeta „działa tylko w interesie Białorusi”.

– Chcemy, aby rozwijała się jako godny kraj europejski – dodał.

Jednocześnie przeciwko Janukiewiczowi, jako osobie prawnej rozpoczęło się postępowanie w sprawie o publikacje zabronionych treści. I tu prawo przewiduje maksymalnie 10-krotnie większą sumę kary, czyli 5,8 tys. rubli (8500 zł). Sprawą ma zająć się sąd gospodarczy obwodu brzeskiego. Termin posiedzenia nie został jeszcze ustalony.

Lata 90: „czarnobylskie dzieci” jadą na Zachód. Swiatłana Cichanouskaja trafia do Irlandii

Jednocześnie trwa śledztwo w sprawie złamania art. 361 Kodeksu Karnego przewidującego karę za wezwania do działań mających na celu wyrządzenie szkody bezpieczeństwu narodowemu Republiki Białorusi. Grozi za to od 2 do 5 lat więzienia.

jb/ belsat.eu wg tut.by

Wiadomości