Białoruś: ponad 200 zatrzymanych w Dniu Wolności

Wczoraj w stolicy Białorusi doszło do masowych zatrzymań osób obchodzących nieoficjalne święto niepodległości. Przeciwnicy reżimu trafili też na komisariaty w mniejszych miejscowościach.

Centrum obrony praw człowieka “Wiasna” opublikowało na swojej stronie nazwiska 141 osób zatrzymanych przez milicję w Mińsku oraz 60 w innych białoruskich miastach. Z kolei telegramowy kanał wolontariuszy “Spiski Akreścina” pisał w nocy o 214 zatrzymanych w stolicy.



Mężczyzna z biało-czerwono-białą flagą narodową został zatrzymany przez drogówkę. Grodno, 25 marca 2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Poza Mińskiem centrum “Wiasna” zarejestrowało także zatrzymania w: Grodnie, Wołkowysku, Lidzie, wsi Łunna w rejonie mostowskim, w Mostach, Salihorsku, Słucku, Rzeczycy, Witebsku, Mohylewie, Brześciu, Wilejce, Horkach, Miorach, Lachowiczach, Homlu, Mołodecznie, Krupkach, Smolewiczach, Bobrujsku, Pińsku, Kopylu, Nowogródku, Dzierżyńsku i Baranowiczach.

Milicjanci po raz kolejny polowali na dziennikarzy. Wielu zostało zatrzymanych prewencyjnie przez funkcjonariuszy czekających na nich pod domem – tak było z naszymi brzeskimi współpracownikami Miłaną Charytonawą i Alesiem Lauczukiem. Po przewiezieniu na komisariat i złożeniu zeznań w sprawie o „zniesławienie funkcjonariusza” zostali wypuszczeni.

Współpracownicy Biełsatu zatrzymani w Brześciu

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło zatrzymanie ponad 200 osób, podkreślając przy tym, że zapowiedziane przez opozycję “masowe protesty nie odbyły się”.

– Bez względu na wielokrotne ostrzeżenia ze strony milicji o niedopuszczalności nielegalnych działań, pojedynczy obywatele zachowywali się zaczepnie, prowokując funkcjonariuszy do działania w odpowiedzi – oświadczyła rzeczniczka prasowa MSW.

Według milicji w stołecznej dzielnicy Frunzenski Rajon zatrzymano grupę osób, przy których znaleziono puszki gazu pieprzowego, paralizatory, siekiery i pałki, a także plan rozklejania nalepek z opozycyjną symboliką. Czytelnicy Naszej Niwy ostrzegali jednak wcześniej o grupie agresywnie zachowujących się prowokatorów przebranych za demonstrantów.

Drogówka zatrzymała wczoraj do kontroli 43 samochody, których kierowcy protestowali za pomocą klaksonu. 11 aut odholowano na milicyjny parking.

24 marca organizacja byłych mundurowych BYPOL ostrzegała, że w Dniu Wolności KGB planuje przeprowadzić zamach bombowy, który dyskredytuje opozycję i pozwoli reżimowi na brutalną rozprawę z demonstrantami. Według blogera NEXTA, do odparcia ataku na swoje budynki szykowała się milicja. Do zamachu jednak nie doszło.

Z kolei w Grodnie, Wołkowysku i Lidzie milicja weszła do mieszkań i biur członków zarządu Związku Polaków na Białorusi. Zatrzymano dziennikarza Andrzeja Poczobuta oraz dwie dyrektorki szkół polskich – Marię Tiszkowską z Wołkowyska i Irenę Biernacką z Lidy. Prokuratura Generalna oskarża ich o „rehabilitację nazizmu” poprzez organizację wydarzeń poświęconych podziemiu antykomunistycznemu na Grodzieńszczyźnie. W ich sprawie zaprotestowały władze Polski i Unii Europejskiej.

Reżim w Mińsku atakuje Związek Polaków. Polska i Zachód odpowiadają

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości