Czelabińsk: przeciwnicy ograniczeń covidowych usiłowali wedrzeć się do lokalnego parlamentu

Przeciwnicy ustawy ograniczającej prawa niezaszczepionych usiłowali wedrzeć się na posiedzenie parlamentu obwodu czelabińskiego. Powstrzymała ich ochrona i obyło się bez zatrzymań.

Zgromadzenie Ustawodawcze regionu dyskutowało dziś na temat federalnego projektu ustawy wprowadzającej system QR-kodów. Uniemożliwiłby on korzystanie m.in. z transportu międzymiastowego osobom niezaszczepionym przeciw koronawirusowi.

Demonstranci zebrali się w foyer budynku. Niektórzy przynieśli plakaty z żądaniem dymisji przewodniczącego parlamentu Aleksanda Łazariewa. Kilkadziesiąt osób usiłowało przedrzeć się na salę obrad, jednak zostali oni zatrzymani na bramkach przez trzech ochroniarzy. Wywiązała się szarpanina, w czasie której przeciwnicy QR-kodów usiłowali siłą dostać się do deputowanych.

Sytuacja uspokoiła się gdy pod budynek podjechało kilka radiowozów. Policja odmówiła komentarza miejscowemu portalowi 74.ru. Wiadomo jednak, że nikt nie został zatrzymany,

– Żadnego szturmu w zasadzie nie było. Broniliśmy swojego konstytucyjnego prawa bezpośredniego uczestnictwa w obradach. Nie jesteśmy przeciwko szczepieniom, wśród nas są też zaszczepieni. Jestem za wyborem: jeśli chcecie, to się szczepcie. My jesteśmy za ograniczeniem praw i wolności zagwarantowanych konstytucją – powiedziała Vot-Tak.TV uczestniczka akcji Walientina Komkowa.

Z kolei Zgromadzenie Ustawodawcze obwodu czelabińskiego oświadczyło dziennikarzom, że do demonstrantów wyszedł przedstawiciel władz miejskich – przewodniczacy komitetu ds. polityki socjalnej Siergiej Bujakow. Urzędnik obiecał przyjąć wszystkich chętnych osobiście, by poznać ich żądania. Biuro prasowe parlamentu wyjaśniło też, że w celu wzięcia udziału w obradach jako obserwator, należy złożyć swój wniosek pięć dni wcześniej.

Ostatecznie deputowani obwodu czelabińskiego, którzy w większości należą do rządzącej partii Jedna Rosja, poparli federalny projekt ustawy pozwalającej gubernatorom wprowadzać nowe ograniczenia w ramach walki z pandemią koronawirusa.

– Spotkali się z nami po tym, jak podjęli decyzję. To jak położyć głowę na szyny i patrzeć na odjeżdżający pociąg. To śmieszne i nielogiczne. Jestem dumna z tego, że deputowanym przyszło w poniżających ich warunkach przyjmować prawo sprzeczne z konstytucją – powiedziała Komkowa.

„Putin nas nie słyszy”. Walka przeciwko pandemicznym ograniczeniom w rosyjskich regionach

pj/belsat.eu wg vot-tak.tv

Wiadomości