Dziennikarza Biełsatu Zmitra Łupacza skazano za felieton o milicji

Nasz redakcyjny kolega odpowiada dziś przed sądami w Głębokiem i Brasławiu.

Zmicier Łupacz dziennikarz z Głębokiego i lokalny patriota Północnej Wileńszczyzny. Czytelnicy Biełsatu znają go jako autora materiałów o kulturze i historii regionu.

Michał Nikiforowski – zapomniany rzecznik białoruskiej wsi w II RP

Jest też autorem telewizyjnych “Felietonów Łupacza”, z których m.in. ujawnia nadużycia i zaniedbania białoruskich władz.

I właśnie za to został dziś skazany na 870 rubli (1270 złotych) grzywny. Sędzia Andrej Tarasiewicz z sądu rejonowego w Głębokiem potrzebował 14 minut, by uznać dziennikarza za winnego pracy bez akredytacji podczas kręcenia felietonu o “wykształceniu” białoruskiej milicji.

Po usłyszeniu wyroku dziennikarz musiał pojechać do Brasławia, gdzie o 14:30 rozpoczął się kolejny proces. Jest sądzony za felieton o szpitalu psychiatrycznym w Słobódce. Sędzia Wolha Prakopczuk potrzebowała ponad godzinę, by wydać wyrok.

Podczas rozprawy odtworzony został także materiał wyemitowany w Telewizji Biełsat. Sędzi nie spodobała się jego nazwa.

– Dlaczego „Łukaszenka kupił rezydencję obok szpitala psychiatrycznego?” – zapytała sędzia.

– To nie ja wymyślałem nazwę, ale tu rzeczywiście jest błąd. Bo on niczego nie kupuje, jemu wszystko dają za darmo – odpowiedział jej dzienikarz.

Po 10 minutach przerwy Wolha Prakopczuk skazała Zmitra Łupacza na 870 rubli (1270 złotych) grzywny. Razem to 1740 rubli (2540 złotych) grzywny jednego dnia.

Zmicier Łupacz był już wielokrotnie skazywany na grzywny za swoją pracę dziennikarską. Został za nią także wtrącony do aresztu.

Miejsce zbrodni: internet. Czyli jak ośmieliłem się otworzyć usta bez pytania o zgodę władzy

pj/belsat.eu

Wiadomości