Kary ograniczenia wolności za protest w centrum Brześcia

Chodzi o jedną z największych spraw dotyczących protestów – w czasie opozycyjnej demonstracji w Brześciu 13 września manifestanci zablokowali ruch na jednym ze skrzyżowań. W sprawie podejrzanych jest ponad 50 osób.

Demonstranci są sądzeni partiami – po 10 osób. Dziś wyroki usłyszała pierwsza grupa. Wszyscy zostali uznani za winnych aktywnego udziału w grupowych działaniach, które w znaczny sposób naruszały porządek społeczny i naruszyły pracę transportu publicznego, przedsiębiorstw i instytucji.

Troje skazanych trafiło na tak zwaną „chemię domową” na okres od roku do półtora, czyli ograniczenie wolności polegające na pozwoleniu na wykonywanie dotychczasowej pracy, ale z obowiązkowym przebywaniem po niej w domu.

„Chemia ze skierowaniem”: skazywanym w politycznych procesach grożą lata przymusowej pracy

Siedem osób zostało skazanych na „zwykłą chemię” polegającą na tym, że skazany wysyłany jest do odległej miejscowości, gdzie trafia do „półzamkniętego” hotelu robotniczego, osiedla baraków czy koszarów przerobionych na zakład poprawczy. Musi tam znaleźć sobie pracę, utrzymać się i opłacić mieszkanie. Przez cały czas podlega kontroli milicji. Zatrzymani w Brześciu zostali skazani na takie kary od półtora do dwóch lat.

Według śledczych, protest na skrzyżowaniu oznaczał ogólny czas zatrzymania ruchu trolejbusów na 29 godzin, a autobusów na 5 godzin. Straty w przypadku trolejbusów wyniosły prawie 620 rubli, czyli 875 złotych, a autobusów 40 rubli, czyli 56 złotych.

Wyśledzą, oskarżą i skażą. Młode gwardie Łukaszenki i Putina

pp/belsat.eu wg Tut.by

Wiadomości