Na Białorusi rekord liczby zachorowań na koronawirusa: szpitale są przepełnione, a lekarze nie chcą robić testów

Karetka pogotowia na ulicach Mińska, zdj.: АК / Biełsat

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że ostatniej doby zanotowano 1994 nowe przypadki koronawirusa. Tak wielu nie było od początku pandemii.

W ciągu ostatniej doby zanotowano 12 zgonów wywołanych koronawirusem. Ogółem od początku pandemii, według oficjalnych danych, zmarło na tę chorobę 4066 osób. Zachorowało prawie 526,5 tysiąca osób.

Statystyki wywołują jednak wiele wątpliwości. Na przykład, według ONZ, w okresie kwiecień-czerwiec zeszłego roku, czyli w czasie pierwszej fali pandemii zanotowano niezwykły wzrost śmiertelności – o 5,6 tysiąca więcej niż rok wcześniej. Przy czym białoruskie Ministerstwo Ochrony Zdrowia informowało tylko o 398 zgonach z powodu koronawirusa.

Nie tylko Sputnik V i Sinopharm? Białoruś chce kupić 100 tys. dawek Pfitzera

Nasi odbiorcy informują o bardzo długich kolejkach w Mińsku i unikaniu przeprowadzania testów.

– Trafiłam do lekarza na drugi dzień po tym, jak się źle poczułam bo były takie kolejki. Zrobili test, wynik pozytywny, ale już u mojej rodziny nie chcieli bo powiedzieli, że robią tylko, gdy są objawy – mówi jednak z czytelniczek.

Inni informują, że także u osób z objawami testy są wykonywane z dużym opóźnieniem i na wyraźne żądanie. Takie informacje płyną z jednej ze stołecznych szkół.

– Lekarze piszą wszystkim „ostra infekcja wirusowa dróg oddechowych”, dzieci są wysyłane do domów, ale testów im nie robią. Gdy spadnie temperatura, wracają do szkoły – mówi.

Podobnie jest z rodzicami. Jeśli nie mają poważnych objawów, chodzą do pracy. Efektem jest to, że chorują całe rodziny.

Putin: kilkadziesiąt osób w moim otoczeniu choruje na Covid-19

W Brześciu miejscowy szpital jest przepełniony.

– Ludzie leżą w korytarzach, brakuje tlenu. Mój ojciec leży na oddziale zakaźnym. Według niego, w nocy wynoszone są ciała zmarłych do kostnicy. Znajoma pielęgniarka potwierdziła, że tak kazało kierownictwo, żeby nie powodować paniki – pisze czytelnik.

W tym mieście też są kolejki.

– Brat zachorował w sobotę. W poniedziałek poszedł do przychodni, postał kilka godzin w kolejce i wrócił. Musiał brać urlop wypoczynkowy. We wtorek przyszedł wcześniej żeby zająć kolejkę i po 4,5 godzinach zrobili mu test, który wyszedł pozytywny – mówi inny czytelnik.

Podobne informacje napływają też z innych miast.

WHO: produkcja Sputnika V nie spełnia wymaganych standardów

Na Białorusi dwoma dawkami jest zaszczepionych 16 procent społeczeństwa, jedną niemal 20 procent. Dla porównania: w Polsce odpowiednio 51 i 52 procent, a w Rosji 28,6 procent i 32,8 procent.

ВК/II/pp belsat.eu

Wiadomości