W białoruskich archiwach nie znaleziono zdjęć zbrodniarzy wojennych z biało-czerwono-białą flagą

Po tym, jak Alaksandr Łukaszenka nazwał białoruską flagę narodową symbolem zbrodniarzy i nazistów, historyk wojskowości Jahor Lebiadok zlecił poszukiwania dowodów fotograficznych w archiwach państwowych.

Ekspert poprosił o przedstawienie mu spisu zdjęć i materiałów wideo z lat 1939-1946, na których ludzie z biało-czerwono-białą flagą lub herbem Pogoń pilnują, konwojują, torturują lub mordują innych ludzi. Jednak takowych nie znaleziono.

– Opłaciłem tą usługę (a zakres pracy był szeroki) i otrzymałem odpowiedź: “Informujemy Pana, że w zbiorach archiwum nie znaleziono materiałów fotograficznych i filmowych na interesujący Pana temat”.

Lebiadok wytłumaczył na Facebooku, że zwrócił się do archimum państwowego, bo takich dokumentów sam wcześniej nie spotkał.

– Wiem, że są wspomnienia, zdjęcia hełmów [z tymi symbolami] i dopuszczam, że coś takiego mogło mieć miejsce. Wojna to jednak wojna, swoi strzelają wtedy i do swoich. Jednak dowodów fotograficznych i filmowych jeszcze nie widziałem – napisał historyk.

Białoruski reżim walczy z wykorzystywanymi przez opozycję symbolami narodowymi – biało-czerwono-białą flagą i herbem Pogoń. Podczas rocznicy rzezi w Chatyniu Alaksandr Łukaszenka stwierdził, że pod tymi symbolami dokonywane były zbrodnie wojenne. Jej używanie nazwał rehabilitacją nazizmu.

Chatyń: Łukaszenka porównał demonstrantów do nazistów

mhm,pj/belsat.eu

Wiadomości