Amnesty International apeluje do dyplomatów o to, by śledzili jutrzejsze protesty

W czwartek część Białorusinów obchodzi 103. rocznicę proklamowania Białoruskiej Republiki Ludowej, czyli Dzień Wolności. Święto to jest ignorowane przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Władze Mińska odmówiły wczoraj organizatorom obchodów wydania zgody na zgromadzenie.

W internecie pojawiły się apele, aby jutro zorganizować jedynie niewielkie działania lokalne: na podwórkach, czy w transporcie publicznym, a na dużą demonstrację wyjść w sobotę. Nie wiadomo, jak wielu Białorusinów zgodzi się na takie rozwiązanie.

Amnesty International podkreśla, że oświadczenia białoruskich władz wywołują duże zaniepokojenie. Dają one wyraźnie do zrozumienia, że mają zamiar zrobić wszystko, aby ewentualne protesty stały się areną przemocy.

– Z racji tego, że wielu dziennikarzy, którzy obserwowali brutalne działania milicji, znalazło się za kratami, organizacja zwraca się do dyplomatów, aby śledzili przebieg protestów i organizowali relacje w internecie, wykorzystując swój immunitet dyplomatyczny, aby ujawnić oczekiwaną przemoc milicji – napisano.

BYPOL: władze przygotowują zamach na Dzień Wolności

Jednocześnie liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouskaja oświadczyła, że z pomocą organizacji pozarządowych z Danii, Niemiec i Wielkiej Brytanii przygotowano platformę, na której będą zbierane dowody naruszeń praw człowieka na Białorusi. Chodzi o tortury, porwania i zabójstwa. Ze strony białoruskiej będzie w niej uczestniczyło Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna.

– Platforma nie zastąpi mechanizmów ONZ, ale będzie działać jako jego wsparcie – podkreślono w komunikacie.

Powołanie platformy pozytywnie oceniło 19 krajów OBWE, w tym Polska.

pp/belsat.eu wg Biełapan, Nawiny, NN

Wiadomości