Kommiersant: w czasie pandemii Rosjanie częściej skarżą się na depresję i lęk

W Rosji w czasie pandemii koronawirusa wzrosła liczba osób, które skarżą się na problemy lękowe i stany depresyjne – podał dziennik Kommiersant. W Moskwie liczba osób, które zwróciły się o pilną pomoc psychologiczną, wzrosła o 28 procent.

Rosjanie skarżą się na strach przed zachorowaniem na Covid-19, na ataki paniki i myśli samobójcze związane z lękiem przed powikłaniami.

Jako pierwsi poinformowali o rosnącej liczbie pacjentów z problemami lękowymi lekarze w Petersburgu. W czasie epidemii (tj. od wiosny 2020 r. do końca roku) liczba zgłoszeń do lekarzy psychiatrów wzrosła w Petersburgu o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku.

– Jeśli chodzi o konieczność (udzielenia) pomocy psychologicznej, to tutaj dane są jeszcze wyższe – powiedziała Kommiersantowi lekarka z ośrodka im. Bechtieriewa, podlegającego ministerstwu zdrowia, Tatiana Karawajewa.

Analogiczna tendencja widoczna jest w innych regionach Federacji Rosyjskiej – relacjonuje dziennik. W Moskwie od 1 marca do 31 grudnia 2020 roku zarejestrowano 71 tys. zgłoszeń na telefon zaufania, na który mogą dzwonić osoby potrzebujące pilnej pomocy psychologicznej. Jest to o 28 proc. więcej niż w takim samym okresie roku poprzedniego. Dzwoniący skarżyli się na stany depresyjne, stres, nałogi, konflikty w rodzinie, samotność, kryzysy związane z osobowością i wiekiem. Aż 74,9 proc. zgłaszających się stanowiły kobiety.

Rosja straciła pół miliona mieszkańców

Wzrost zaburzeń depresyjno-lękowych widoczny był bardziej podczas drugiej fali epidemii, która trwa dłużej niż pierwsza – powiedział Kommiersantowi psychiatra Georgij Kostiuk z wydziału zdrowia władz Moskwy. Jego zdaniem odporność psychiczna ludzi zmniejsza się z powodu przedłużającego się ryzyka infekcji i rosnącej liczby zakażeń w ich otoczeniu.

Mocno wzrosła wiosną zeszłego roku liczba osób potrzebujących pomocy psychologicznej w Baszkirii, republice w europejskiej części Rosji, leżącej na Przeduralu. O 40 proc. więcej osób skarżyło się na problemy lękowe, o 36 proc. więcej – na ataki paniki i na natręctwa. Jesienią 2020 roku wzrosła o 45 proc. liczba zgłoszeń dotyczących depresji z powodu izolacji, pracy zdalnej, konfliktów w rodzinie. Aż o 60 proc. wzrosła liczba zgłoszeń związanych z zachowaniami samobójczymi u nastolatków; chodzi zarówno o myśli, jak i próby samobójcze.

– W ciągu 20 lat praktyki zetknąłem się z czymś takim po raz pierwszy – powiedział o sytuacji w Baszkirii główny psychoterapeuta w regionalnym resorcie zdrowia Ilgiz Timierbułatow.

Ocenił on, że wśród młodzieży istotne znaczenie miała izolacja i wymuszone długie przebywanie w mieszkaniu wraz z całą rodziną.

Niższe niż w Moskwie czy Baszkirii dane dotyczące zapotrzebowania na pomoc psychologiczną i psychiatryczną odnotowano w innych regionach, w których Kommiersant uzyskał takie informacje – w Kraju Nadmorskim na Dalekim Wschodzie, obwodzie wołgogradzkim na południu Rosji, obwodzie penzeńskim na zachodzie. Niemniej, dane są o około 10 proc. wyższe niż w 2019 roku. Z kolei w obwodzie uljanowskim nad Wołgą liczba zgłoszeń od pacjentów potrzebujących pomocy psychiatrów w 2020 roku spadła, i to aż o 22 procent. Jednakże, w styczniu 2021 roku nastąpił raptowny wzrost: do lekarzy zgłosiły się 4484 osoby, o 54 proc. więcej niż w styczniu zeszłego roku.

Psycholog z Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN) Maria Padun powiedziała Kommiersantowi, że nie wszyscy doświadczają problemów podczas pandemii. Najbardziej podatne są osoby mające predyspozycje do lęku, osoby silniej potrzebujące kontaktów społecznych i ludzie „z niską tolerancją na sytuacje niepewności” – oceniła ekspertka.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości