Jak OMON pacyfikował miński supermarket WIDEO

Kanał komunikatora Telegram „Nick i Mike” zamieścił filmik pokazujący atak ciężkozbrojnych funkcjonariuszy na sklep Alma w centrum białoruskiej stolicy 11 sierpnia ub.r.

Dwa dni po wyborach przez Białoruś przelewała się fala protestów. Władze wysłały do ich tłumienia wyspecjalizowane oddziały OMON-u i wojsk wewnętrznych, które nie przebierały w środkach. Na filmiku widać, jak protestujący i zwykli przechodnie początkowo kryją się w supermarkecie na ul. Prytyckiego w Mińsku przed agresją funkcjonariuszy.

Nagranie pokazuje, scenę wdarcia się omonowców do sklepu. Milicjanci atakują wszystkich, jak popadnie: mężczyzn, kobiety, nastolatków. Widać, że dostaje się też klientowi, który z zakupami zbierał się do wyjścia ze sklepu, gdy natknął się na wbiegających mundurowych.

Bicie, przekleństwa, strzały do tłumu: wyciekły nagrania z osobistych kamer białoruskich omonowców

Ci byli wyjątkowo brutalni. Urządzili sobie prawdziwe polowanie na znajdujących się w sklepie. Zatrzymanych bili po głowach, ciągnęli za włosy, rzucali na ziemię.

W ciągu pierwszych dni pacyfikacji zatrzymano w podobny sposób kilka tysięcy osób.

Wczorajszej nocy 3 tys. zatrzymanych, dzisiejszej – 2 tys. Nowe dane białoruskiego MSW

jb/ belsat.eu

Wiadomości