Washington Post: administracja Bidena poinformowała Kreml o konsekwencjach użycia broni jądrowej

Administracja prezydenta USA Joe Bidena od miesięcy wysyła do władz Rosji ostrzeżenia o drastycznych konsekwencjach użycia broni jądrowej w wojnie z Ukrainą – pisze BBC, powołując się na The Washington Post.

W swojej publikacji amerykański dziennik przywołuje jednoznaczne groźby nuklearne ze strony rosyjskich przywódców, w tym Władimira Putina i zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Przytacza też niedawny wywiad z Joe Bidenem, w którym stwierdził on, że gdyby użyto broni jądrowej, Rosja „zmieniłaby oblicze wojny i nie dałoby się jej porównać z niczym od czasów II wojny światowej”.

Według Washington Post, Departament Stanu jest w niepublicznym kontakcie z Moskwą w tej sprawie. Źródła gazety nie powiedziały jednak, kto dokładnie jest zaangażowany w dwustronny dialog i czego dokładnie on dotyczy. Nie jest też jasne, czy USA wysłały nowe sygnały po niedawnym wystąpieniu Putina, w którym zarządził mobilizację i wsparcie dla tzw. referendów na okupowanych przez Rosję terytoriach Ukrainy.

Washington Post nazywa tę politykę próbą utrzymania „strategicznej niepewności” – koncepcji, zgodnie z którą przeciwnik nigdy nie może być pewien, jaka będzie odpowiedź drugiej strony na ewentualną eskalację nuklearną. Eksperci, z którymi rozmawiała amerykańska publikacja, są jednak skłonni polemizować w tej sprawie.

Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy: wojna nie skończy się szybko

Profesor Uniwersytetu Georgetown Matthew Kroning uważa, że najlepszą odpowiedzią USA na użycie przez Moskwę broni jądrowej byłoby radykalne zwiększenie wsparcia dla Ukrainy i konwencjonalne uderzenie USA na rosyjskie siły lub bazy, które wystrzeliły rakiety.

– Gdyby atak nuklearny został przeprowadzony przez rosyjskie wojska na Ukrainie, USA mogłyby przeprowadzić bezpośrednie uderzenie na te siły – powiedział naukowiec. – Taki ruch byłby konieczny, aby dać do zrozumienia, że nie będzie dużej wojny, że będzie to ograniczone uderzenie. Jak byś zareagował, gdybyś był Putinem? Nie sądzę, by natychmiastową odpowiedzią było wystrzelenie rakiet nuklearnych w kierunku USA – dodał.

W artykule stwierdza się jednak, że wielu w Waszyngtonie uznałoby nawet takie ograniczone uderzenie konwencjonalne za nieodpowiedzialne. Dla zwolenników takiego podejścia ryzyko pełnoskalowej wojny jądrowej z Rosją nie może być uzasadnione.

Nowaja Gazieta: Kreml chce mobilizować nawet milion żołnierzy

Zdaniem Jamesa Actona, współdyrektora Programu Polityki Nuklearnej w Carnegie Endowment, spekulowanie na temat odpowiedzi USA na rosyjskie uderzenie jądrowe jest bezcelowe, gdyż zakres możliwych działań Rosji jest zbyt szeroki. Jego zdaniem odpowiedź Rosji mogłaby ograniczyć się do demonstracyjnego posunięcia, które nie wyrządziłoby nikomu krzywdy – na przykład podziemnej próby jądrowej; lub też mogłoby to być pełnowymiarowe uderzenie, które mogłoby zabić dziesiątki tysięcy cywilów.

Ale – przekonuje Acton – na razie nic nie wskazuje na to, że Putin skłania się ku takiemu scenariuszowi.

– Gdyby naprawdę poważnie myślał o użyciu broni jądrowej w najbliższej przyszłości, prawie na pewno chciałby, żebyśmy o tym wiedzieli – powiedział ekspert dziennikowi Washington Post. – Wolałby raczej grozić – i w ten sposób zmusić nas do ustępstw – niż faktycznie pójść drogą uderzenia jądrowego – dodał.

Emerytowany generał USA Ben Hodges, uważany za nieoficjalnego „jastrzębia” Pentagonu, powiedział niedawno, że jeśli Rosja użyje broni jądrowej przeciwko Ukrainie, USA zniszczą rosyjską Flotę Czarnomorską.

Szwedzki Instytut Spraw Międzynarodowych: wojna z Ukrainą to „śmiertelny cios” dla nierozprzestrzeniania broni jądrowej

lp/ belsat.eu wg BBC, The Washington Post

Wiadomości