Białoruś: proces dziennikarki TVP wstrzymany do 6 lipca

Dziś za zamkniętymi drzwiami sądu w Homlu rozpoczął się proces Iryny Słaunikawej – białoruskiej dziennikarki TVP, której za wykonywanie obowiązków służbowych grozi 7 lat kolonii karnej. Kolejna rozprawa odbędzie się dopiero za dwa tygodnie – powód nie został podany.

Iryna Słaunikawa została zatrzymana 30 października 2021 roku, gdy wraz z mężem Alaksandrem Łojką wracała z wczasów w Egipcie. Para była najpierw wielokrotnie skazywana na krótkie wyroki aresztu, by ostatecznie służby uznały dziennikarkę za podejrzaną w sprawie karnej.

„Przetrwa to i stanie się jeszcze silniejsza”. Rozmowa z mężem sądzonej współpracowniczki TVP Iryny Słaunikawej

Dziennikarce zarzucono, że w latach 2020-2021 “zgromadziła obywateli, którzy pod jej kierownictwem i kontrolą stworzyli i publikowali materiały ekstremistyczne w licznych polskich mediach”.

Służba prasowa Komitetu Śledczego twierdzi, że w toku dochodzenia zdobyto dowody na to, że to właśnie Słaunikawa była “kierownikiem Biełsatu”. Zgodnie z artykułem 361-1 Kodeksu Karnego, grozi za to do 7 lat pozbawienia wolności.

Iryna Słaunikawa jest jedną z 1218 więźniów politycznych reżimu Alaksandra Łukaszenki. W przeszłości była dziennikarką Biełsatu. Jak podkreśla jej ojciec, od ponad 10 lat nie jest ona już związana z naszą stacją – aresztowana to obecnie etatowy pracownik TVP.

TVP: proces Iryny Słaunikawej to element brutalnej walki ze społeczeństwem obywatelskim

pj/belsat.eu

Wiadomości