MSZ Ukrainy: ostrzelanie HMS Defender to dowód, że Rosja stanowi zagrożenie na Morzu Czarnym

Incydent na Morzu Czarnym potwierdza stanowisko Ukrainy, zgodnie z którym agresywne i prowokacyjne działania Rosji na Morzu Czarnym i Morzu Azowskim stanowią trwałe zagrożenie dla Ukrainy i jej sojuszników – oświadczył dziś szef MSZ w Kijowie Dmytro Kułeba.

Minister napisał na Twitterze, że incydent stanowi „jawny dowód (potwierdzający) stanowisko Ukrainy: agresywne i prowokacyjne działania Rosji na Morzu Czarnym i Azowskim, okupowanie przez nią Krymu i jego militaryzacja to trwałe zagrożenia dla Ukrainy i jej sojuszników”.

– Potrzebujemy nowej jakości współpracy między Ukrainą i sojusznikami NATO na Morzu Czarnym – dodał.

Na incydent zareagowało też ukraińskie ministerstwo obrony. W komunikacie podkreślono, że na razie wojskowo-polityczne kierownictwo Ukrainy, we współdziałaniu z sojusznikami, kształtuje stanowisko w tej kwestii. Po zakończeniu konsultacji będzie ono podane do opinii publicznej.

– Zbrojny incydent na wodach terytorialnych Ukrainy to poważne naruszenie prawa międzynarodowego – zaznaczono.

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało dziś, że brytyjski niszczyciel HMS Defender wpłynął na rosyjskie wody terytorialne w pobliżu Krymu, wobec czego okręt patrolowy oddał w jego kierunku strzały ostrzegawcze, a samolot Su-24M wystrzelił pociski. Wielka Brytania zaprzeczyła rosyjskim doniesieniom, jakoby siły rosyjskie oddały strzały ostrzegawcze w stronę znajdującego się na Morzu Czarnym HMS Defender. Podkreśliła też, że okręt nie znajdował się na rosyjskich wodach, lecz ukraińskich.

HMS Defender w doku. Zdjęcie: Will Haigh/Flickr

W odpowiedzi rosyjski resort obrony przekazał, że „niebezpieczne działania” brytyjskiej jednostki stanowiły „poważne naruszenie Konwencji ONZ o prawie morza z 1982 roku” – poinformowała agencja Interfax.

– Rosyjski resort obrony zaapelował do strony brytyjskiej o przeprowadzenie drobiazgowej analizy działań załogi niszczyciela Defender w celu niedopuszczenia do podobnych incydentów w przyszłości – oznajmiło ministerstwo.

Ministerstwo dodało, że brytyjskiego attache wojskowego w Moskwie poinformowano o naruszeniu rosyjskiej granicy.

Wielka Brytania zaprzeczyła rosyjskim doniesieniom, jakoby siły rosyjskie oddały strzały ostrzegawcze w stronę znajdującego się na Morzu Czarnym brytyjskiego niszczyciela HMS Defender.

– W kierunku HMS Defender nie oddano żadnych strzałów i nie uznajemy twierdzenia, że na jego drodze zrzucono bomby – poinformował resort, dodając, że okręt nie znajdował się na wodach rosyjskich, tylko ukraińskich.

Rosja, która niezgodnie z prawem międzynarodowym zaanektowała w 2014 r. należący do Ukrainy Półwysep Krymski, uznaje otaczające go wody za swoje wody terytorialne. Jednak społeczność międzynarodowa, w tym Wielka Brytania, nie uznała aneksji i uważa je za wody ukraińskie.

Rosjanie twierdzą, że “ostrzegawczo ostrzelali” brytyjski okręt. Londyn zaprzecza

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości