Białoruś zagrożeniem dla lotnictwa cywilnego. Władze Polski i Litwy wzywają NATO i UE do reakcji

Litewski prezydent i polski premier wydali oświadczenia z powodu przechwycenia samolotu polskiej linii Ryanair SUN SA przez lotnictwo wojskowe Białorusi. Na pokładzie był opozycyjny dziennikarz Raman Pratasiewicz, którego na lotnisku w Mińsku aresztowały białoruskie służby specjalne.

– Samolot pasażerski lecący do Wilna został dziś zmuszony do przymusowego lądowania w Mińsku przez służby białoruskiego reżimu. Według wstępnych danych przedstawiciel białoruskiej opozycji Raman Pratasiewicz, który uzyskał na Litwie azyl polityczny, zostałzatrzymany przez siły białoruskiego reżimu. Domagam się, by białoruski reżim niezwłocznie uwolnił zatrzymanego i pozwolił mu kontynuować lot do Wilna. Wzywam sojuszników z NATO i UE do natychmiastowej reakcji na zagrożenie, jakie białoruski reżim stwarza dla lotnictwa cywilnego – oświadczył prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Wezwał on także społeczność międzynarodową do podjęcia środków, które zapobiegną podobnym incydentom.

– Będę jutro mówił o tym podczas posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli – dodał Nauseda.

Uwolnienia pasażerów samolotu pasażerskiego linii Ryanair, lecącego z Aten do Wilna, który wczoraj wieczorem wciąż znajdował się lotnisku w Mińsku, zażądała od białoruskich władz premier Litwy Ingrida Šimonyte.

– Stworzono zagrożenie dla bezpieczeństwa pasażerów i załogi samolotu. Żądam natychmiastowego zezwolenia na lot do Wilna – czytamy w oświadczeniu wydanym przez panią premier.

„Obrzydliwe działania reżimu”. Reakcje na przechwycenie samolotu z dziennikarzem przez białoruskie służby

MSZ Litwy już się zwróciło do krajów Unii Europejskiej z propozycją omówienia w poniedziałek na posiedzeniu Rady Europy incydentu, do jakiego doszło w niedzielę, gdy samolot pasażerski linii Ryanair, lecący z Aten do Wilna, został zmuszony do lądowania w Mińsku.

– Przymusowe lądowanie samolotu Ryanair między dwiema stolicami UE i przetrzymywanie jako zakładników obywateli UE jest poważnym naruszeniem norm międzynarodowych. Ten brutalny atak na całą UE powinien otrzymać najbardziej surową odpowiedź – oświadczył szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis.

Litwa zaapelowała o uznanie incydentu za naruszenie zasad Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) oraz o rozważenie wspólnego zalecenia UE, aby w przyszłości unikać białoruskiej przestrzeni powietrznej i zawiesić członkostwo Białorusi w ICAO.

Landsbergis wieczorem telefonicznie w tej sprawie rozmawiał o tym z wiceprzewodniczącym KE Josepem Borrellem. Litwa zwróciła się też do państw UE o wezwanie białoruskich ambasadorów we wszystkich stolicach Unii w celu wyrażenia zdecydowanego protestu wobec działań białoruskiego reżimu.

Polski premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela o rozszerzenie jutrzejszych obrad o punkt dotyczący natychmiastowego wprowadzenia sankcji przeciwko reżimowi.

– Porwanie cywilnego samolotu to bezprecedensowy akt państwowego terroryzmu, który nie może pozostać bezkarny.

Minister spraw zagranicznych RP Zbigniew Rau przypomniał na Twitterze, że terroryści są wrogami ludzkości, z którymi należy walczyć.

Według miłośników lotnictwa z Baranowicz, myśliwiec Mig-29, który zmusił pasażerski Boeing 737-8AS do lądowania, był wyposażony w rakiety powietrze-powietrze. Na pokładzie cywilnej maszyny było 123 osoby. Litewskie służby ustalają ich narodowość.

Według białoruskich mediów propagandowych i służb, to piloci linii Ryanair podnieśli alarm bombowy i poprosili o możliwość lądowania w porcie lotniczym Mińsk.

Już na ziemi białoruskie służby specjalne aresztowały Ramana Pratasiewicza, współzałożyciela kanałów NEXTA w Telegramie i na YouTube. To niezależne media ujawniające zbrodnie i skorumpowanie reżimu Łukaszenki. Podczas masowych protestów kanały NEXTA były jednymi z głównych źródeł informacji dla demonstrantów. Sąd w Mińsku uznał je za ekstremistyczne, a ich założycieli za terrorystów. Pratasiewiczowi grozi do 15 lat więzienia za “organizację zamieszek” za pośrednictwem internetu.

„I dyktator się przydał”. Białoruska propaganda o porwaniu dziennikarza z samolotu

pj/belsat.eu

Wiadomości