Łukaszenka chce uczyć Zełenskiego dyplomacji. Kijów radzi zadbać mu o legitymizację

Biuro prezydenta Ukrainy zareagowało na słowa Alaksandra Łukaszenki, które padły podczas jego moskiewskiego spotkania z Władimirem Putinem.

Łukaszenka wzywał tam zaocznie Zełenskiego, aby ten „nauczył się zachowywać dyplomatycznie”. Krytykował też inicjatywę Ukrainy, aby z Mińska przenieść w inne miejsce negocjacje dotyczące uregulowania sytuacji w Donbasie. Rządzący Białorusią uznał to za „nieziemską bzdurę” i stwierdził, że skutkiem tego byłoby „pogrzebanie porozumień mińskich”.

Integracja zostanie sfinalizowana jesienią. O czym Łukaszenka rozmawiał z Putinem w Moskwie

Dziś odpowiedział na to doradca szefa biura prezydenta Zełenskiego Mychajło Podolak. Stwierdził on, że „to bardzo zabawne i dziwne słyszeć podobne słowa od człowieka, który kieruje swoim krajem prawie trzydzieści lat, w ciągu których niemal stale jest objęty zakazem wyjazdu”.

– To niewątpliwie nadzwyczajne „umiejętności dyplomatyczne”. A jeszcze większe wrażenie robi umiejętność, która doprowadziła jego kraj do statusu pełnowartościowego satelity innego kraju – oznajmił Podolak. – A jeśli mówić poważnie, to panu Łukaszence warto byłoby rozwiązać kwestie własnej legitymizacji we własnym kraju i dążyć do trzymania się poprawnych, dyplomatycznych (to już paradoks) ram, oceniając innych przywódców i inne kraje.

W podobnym tonie wypowiedział się były prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk, który stoi na czele ukraińskiej delegacji prowadzącej rozmowy w ramach Trójstronnej Grupy Kontaktowej ds. sytuacji w Donbasie. W rozmowie z ukraińską TV 4 Kanał oznajmił on, że nie pojedzie więcej na negocjacje do Mińska.

– Ja tam nie pojadę. Myślę, że delegacja też nie, bo dziś Łukaszenka jest wasalem Putina – oznajmił były ukraiński przywódca dodając, że Białoruś jest politycznie „podległa Rosji”.

Jak Ukraina została wrogiem Łukaszenki

cez/belsat.eu wg rbc.ua, euroradio.fm

Wiadomości