Zegar na wieży ratuszowej w Mohylewie stoi od tygodnia. W proteście przeciwko polityce władz zwolnił się zegarmistrz

Muzeum Historii Mohylewa mieści się w dawnym ratuszu. Niedawno z powodów politycznych zwolniono jego dyrektora Aleksego Baciukowa. Na znak solidarności zwolnił się zegarmistrz Hienadź Hałouczyk.

On sam skonstruował mechanizm zegara 15 lat temu, opiekował się nim i regularnie nakręcał. Teraz jednak wziął urlop i złożył podanie o zwolnienie za porozumieniem stron. Jak podkreśla, do końca liczył, że władze miasta przedłużą kontrakt z Aleksym Baciukowem. Jednak, gdy to nie nastąpiło, Hienadź Hałouczyk postanowił na znak solidarności zwolnić się z pracy.

Jeszcze w sierpniu część pracowników muzeum potępiła działania „struktur siłowych” i zaapelowała o dymisję Alaksandra Łukaszenki i zwolnienie więźniów politycznych.

Zemsta mundurowych? Były OMONowiec skazany na 3 lata za udział w proteście

Nowa dyrekcja muzeum oświadczyła, że nie należy łączyć polityki i sztuki. Hienadź Hałouczyk się z tym nie zgadza.

– Cała historia Mohylewa to polityka. Miasto wciąż znajduje się w wirze wydarzeń, które przychodzą ze Wschodu i Zachodu – podkreślił.

Tydzień temu zegar zatrzymał się. Po raz pierwszy od 10 lat. Zegarmistrz podkreśla, że nie jest łatwo nauczyć się szybko jego obsługi – to zbyt skomplikowany mechanizm.

Sprawa Babaryki: sąd ogłosił dwa tygodnie przerwy

Dyrektor Muzeum Historii Mohylewa Aleksy Baciukou otrzymał pismo z wypowiedzeniem na początku stycznia. 16 lutego przyszedł do pracy po raz ostatni. Ma on ogromne zasługi dla muzeum, to między innymi dzięki jego wysiłkom w 2012 roku na Białoruś powrócił oryginał Statutu Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Swiatłana Aleksijewicz: Wiosna będzie poważną próbą

pp/belsat.eu wg Swaboda

Wiadomości