MSZ Białorusi: nie ma podstaw by oskarżać Mińsk o naruszenia praw człowieka

Przemawiając w czasie sesji Rady Praw Człowieka ONZ minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej podkreślił, że celem takich kroków są jedynie naciski polityczne.

Szef MSZ tłumaczył, że Białoruś to młode państwo, które rozwija się „drogą ewolucji”.

– Nigdy nie mówiliśmy, że nasze państwo jest idealne, ale kategorycznie nie zgadzamy się z oskarżeniami o naruszenia praw człowieka – dodał.

Białoruś: skazano pielęgniarkę, której OMON nie pozwolił pomóc pobitemu

Uładzimir Makiej przekonywał, że żaden kraj w Europie nie podlega tak silnym naciskom, jak Białoruś.

– Chyba ktoś nie może się pogodzić, że mimo brutalnych nacisków politycznych i ekonomicznych, państwo białoruskie rozwija się nie według wzorców krajów zachodnich, a tak, jak zdecydują sami Białorusini we własnych interesach – zaznaczył.

16-letni Białorusin skazany na 5 lat kolonii poprawczej za „udział w zamieszkach”

Minister spraw zagranicznych przekonywał, że do przeprowadzenia ataku wybrano „niezadowolenie części społeczeństwa z wyników wyborów”.

– Aby obalić władzę włączono wszystkie możliwe mechanizmy destabilizacji sytuacji wewnętrznej, od rozpowszechniania w portalach społecznościowych fałszywych wiadomości, stymulowania politycznego i finansowego wsparcia dla jakoby spontanicznych protestów, do szerokiego zestawu politycznych i ekonomicznych sankcji – mówił.

Uładzimir Makiej podkreślał też, że „udało się zachować kraj, jego suwerenność i niepodległość”, a zorganizowane przez władze Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe potwierdziło wsparcie dla polityki władz. Eksperci i media niezależne zwracały wówczas uwagę, że dopuszczono na Zgromadzenie jedynie zwolenników Alaksandra Łukaszenki.

W Mińsku drugi dzień procesu dziennikarki portalu Tut.by i lekarza pogotowia

pp/belsat.eu wg Biełta

Wiadomości