Prokurator żąda dla Babaryki 15 lat więzienia

Niedoszły kandydat na prezydenta Białorusi, były prezes Biełgazprombanku jest oskarżony o pranie pieniędzy i przyjmowanie korzyści majątkowych.

Wiktar Babaryka od roku znajduje się w areszcie śledczym. Został zatrzymany wraz z synem Eduardem Babaryką 18 czerwca 2020 roku, gdy wieźli do komisji wyborczej listy z podpisami poparcia pod jego kandydaturą. Ostatecznie finansista nie został dopuszczony do udziału w wyborach prezydenckich, których był faworytem i głównym konkurentem Alaksandra Łukaszenki – jego sztab zebrał 434 tysiące podpisów poparcia na 100 tysięcy wymaganych. Białoruskie organizacje obrony praw człowieka uznały Babarykę za więźnia politycznego.

Babaryka: “Trzeba pozbyć się raka strachu”. Uwięziony konkurent Łukaszenki chce założyć partię

W Sądzie Najwyższym Białorusi kończy się rozpatrywanie sprawy karnej przeciwko Babaryce i jego współpracownikom ze sztabu wyborczego i Biełgazprombanku. Niedoszły kandydat na prezydenta jest oskarżony o przyjęcie łapówki o szczególnie dużej wartości (art. 430.3 KK) i legalizację nielegalnie pozyskanych środków pieniężnych (art. 235.2 KK). Oskarżyciel Siarhiej Hirhiel zażądał skazania go na najwyższy możliwy wymiar kary – 15 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, zakaz pełnienia funkcji kierowniczych oraz 145 tysięcy rubli (217 600 złotych) grzywny. Polityk nie przyznał się do winy.

Prokurator zakończył też czynności procesowe wobec siedmiu innych oskarżonych w tej sprawie karnej. Dla Siarhieja Szabana i Dzmitryja Kuźmicza żąda 6,5 lat pozbawienia wolności, dla Alaksandra Iliasiuka, Siarhieja Dabraleta i Kiryła Badzieja domaga się 5,5 lat kolonii karnej, dla współwłaściciela firmy Activeleasing Wiktara Kabiaka 3 lat pozbawienia wolności, a dla zastępcy Babaryki, Alaksieja Zadojki 3 lat ograniczenia wolności bez skierowania do zakładu poprawczego. Ci oskarżeni przyznali się do winy.

„Areszt KGB poprawia pamięć”. Mowa sądowa Babaryki

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości