Ukraińscy partyzanci dokonali zamachu na mera-kolaboranta w Enerhodarze

W okupowanym przez Rosję mieście Enerhodar na Zaporożu nieznane osoby wysadziły w powietrze drzwi wejściowe do budynku, w którym mieszka szef kolaboracyjnej administracji Andriej Szewczyk. To były radny miejski z prorosyjskiej partii Opozycyjna Platforma – Za Życia, który objął stanowisko mera pod rządami władz okupacyjnych.

Informację tę potwierdził prawowity mer Enerhodaru Dmytro Orłow.

– Wszystkie okoliczności zdarzenia są badane, ale mamy dokładne potwierdzenie, że samozwańczy szef „administracji ludowej” został ranny w wyniku eksplozji – poinformował Orłow.

Dodał, że Andriej Szewczyk i jego ochroniarze zostali przewiezieni do szpitala z obrażeniami o różnym stopniu ciężkości. Ze wstępnych informacji wynika, że w wyniku eksplozji nie ucierpieli mieszkańcy bloku.

Rosyjskie władze okupacyjne określiły wybuch w Enerhodarze jako zamach na „szefa administracji ludowej”.

Według Władimira Rogowa, członka samozwańczej „głównej rady administracji wojskowej i cywilnej obwodu zaporoskiego”, eksplozję wywołał improwizowany kierunkowy ładunek wybuchowy. Bomba została umieszczona w skrzynce z bezpiecznikami na korytarzu. Siła eksplozji wyniosła 600-700 gramów w ekwiwalencie trotylu.

– W wyniku eksplozji ranny został Andriej Szewczyk, szef administracji miasta, który wchodził do budynku. Obecnie przebywa na intensywnej terapii. Terroryści Zełenskiego wielokrotnie grozili Szewczykowi. Już teraz możemy powiedzieć, że ukraińska grupa dywersyjna od dłuższego czasu przygotowywała zamach na szefa administracji miasta – oświadczył kolaborant.

Od 4 marca Enerhodar jest okupowany przez wojska rosyjskie. 2 kwietnia mieszkańcy miasta zorganizowali wiec protestacyjny przeciwko zajęciu Enerhodaru przez wojska rosyjskie. Według wielu relacji, wiec został rozpędzony przez rosyjskie wojsko przy użyciu broni krótkiej i granatów hukowych.

Rosjanie otworzyli ogień w Enerhodarze. Zagrożona największa elektrownia jądrowa w Europie?

lp/ belsat.eu

Wiadomości