Sankcje zaczynają działać. Przewoźnicy odmawiają współpracy z białoruskimi firmami

Skład z kontenerami MAERSK. Zdjęcie: William Grimes – Wikipedia

Międzynarodowy przewoźnik MAERSK od 18 kwietnia nie obsługuje białoruskich przedsiębiorstw objętych sankcjami USA – poinformował portal Ekanomika pa-biełarusku.

Na liście firm, z którymi duński koncern zerwał współpracę, są petrochemie Naftan, Biełnaftachim, Białoruski Naftowy Dom Handlowy, Grodno Azot, fabryka opon Biełszyna, Grodzieńska Fabryka Włókien Sztucznych, Połocka Fabryka Waty Szklanej i Łakafarba.

Bliski Łukaszence biznesmen robi interesy na Ukrainie

MAERSK uprzedził swoich partnerów, że nawet jeśli ładunki nie będą miały oznaczeń producenta, to istnieje wysokie ryzyko, że zostaną sprawdzone przez służby celne państwa zachodnich, towar zostanie skonfiskowany, a przewoźnik otrzyma karę za transport produktów objętych sankcjami.

Według portalu Ekanomika pa-biełarusku, podobne ostrzeżenia rozesłali także inni międzynarodowi przewoźnicy.

Z kolei szwedzkie towarzystwo ubezpieczeniowe EKN rozpatruje możliwość rezygnacji z ubezpieczenia umowy pomiędzy elektrownią miejską w Mińsku a spółką Siemens Industrial Turbomachinery – poinformowała szwedzka TV4. Decyzja ma zapaść po zebraniu zarządu EKN 25 maja. W sprawie współpracy ubezpieczalni z białoruskim przedsiębiorstwem przed parlamentem Szwecji odpowiadała minister spraw zagranicznych kraju.

Sankcje i kontrsankcje: kto wygra?

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości