Unia zdecydowała się nałożyć sankcje na Rosję

Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell poinformował dziś, że ministrowie spraw zagranicznych państw UE uzgodnili wprowadzenie kolejnych sankcji przeciwko Rosji za uwięzienie antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Na czteroosobowej liście sankcyjnej znaleźli się m.in. prokurator generalny Rosji Igor Krasnow i szef Komitetu Śledczego Aleksander Bastrykin.

– W odpowiedzi na wydarzenia związane z sytuacją pana Nawalnego osiągnęliśmy porozumienie polityczne, żeby wprowadzić restrykcje przeciwko tym, którzy są odpowiedzialni za jego aresztowanie, skazanie i prześladowanie – powiedział Josep Borrell po posiedzenie Rady UE ds. zagranicznych w Brukseli.

Unijny szef dyplomacji: Rosja jest na kursie konfrontacyjnym z Unią

– W tym celu po raz pierwszy zrobimy użytek z globalnego systemu sankcji za naruszenia praw człowieka. Procedura administracyjna rozpocznie się na mój wniosek dziś. (…) Mam nadzieję, że zostaną wprowadzone szybko. Być może procedura zajmie tydzień, mam nadzieję, że nie dłużej i zostaną zaaprobowane przez Radę – oznajmił.

Poinformował również, że unijni ministrowie zgodzili się też zwiększyć wsparcie dla działaczy zaangażowanych w Rosji w obronę swobód obywatelskich i politycznych.

– Członkowie Rady podzielają ocenę, że Rosja zmierza w kierunku państwa autorytarnego i oddala się od Europy. Ministrowie jednogłośnie zinterpretowali ostatnie działania i reakcje Rosji jako jasny sygnał braku zainteresowania współpracą z Unią Europejską. Przeciwnie, Rosja jest zainteresowana w konfrontacji i oddaleniu się – ubolewał szef dyplomacji Unii, przekonując jednocześnie, że trzeba znaleźć modus vivendi z „sąsiadem, który zdecydował się działać jak adwersarz”.

Ministrowie spraw zagranicznych Unii Europejskiej zgodzili się dziś na nałożenie sankcji na czterech wysokich rangą rosyjskich urzędników.

Na liście osób objętych zakazem podróży i zamrożeniem aktywów znajdą się: Aleksander Bastrykin – szef Komitetu Śledczego, który podlega bezpośrednio prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, prokurator generalny Igor Krasnow, dowódca Gwardii Narodowej Wiktor Zołotow i szef służby więziennej (FSIN) Aleksander Kałasznikow.

Unia nie zdecydowała się wprowadzić restrykcji przeciwko rosyjskim oligarchom, co postulowali współpracownicy Aleksieja Nawalnego.

Latem 2020 roku opozycyjnego rosyjskiego polityka Aleksieja Nawalnego próbowano zamordować bojowym środkiem chemicznym z grupy Nowiczoków; taki wniosek na podstawie badań wyciągnęli m.in. niemieccy eksperci. Nawalny w stanie śpiączki farmakologicznej został przewieziony do Berlina, gdzie następnie przez kilka miesięcy odbywał leczenie i rehabilitację. Po powrocie do Rosji w styczniu został aresztowany, a 2 lutego sąd „odwiesił” jego dawny wyrok z 2014 roku.

W sobotę sąd odrzucił apelację Nawalnego w tej sprawie – ma on na 2,5 roku trafić do kolonii karnej. Dodatkowo sąd w Moskwie skazał w sobotę opozycjonistę na grzywnę w wysokości 850 tys. rubli (ponad 42,3 tys. PLN), uznając go za winnego zniesławienia kombatanta II wojny światowej Ignata Artiemienki.

Nawalny skazany na astronomiczną grzywnę. To drugi wyrok skazujący w ciągu dnia

W październiku 2020 roku UE nałożyła już sankcje na sześciu rosyjskich urzędników, ponieważ jej zdaniem próba otrucia Nawalnego nie mogło mieć miejsca bez wiedzy i zgody rosyjskich organów państwowych.

Zdaniem współpracowników Nawalnego nowe sankcje UE powinny dotknąć najbardziej aktywnych biznesmenów, którzy wspierają Kreml. Według dyrektora wykonawczego Fundacji Walki z Korupcją Władimira Aszurkowa, w Rosji jest 5-10 tys. przedstawicieli elit biznesowych i politycznych, na których trzyma się reżim prezydenta Władimira Putina.

– Jeśli setka najbardziej widocznych spośród nich utraci dostęp do swych aktywów, nieruchomości na Zachodzie, a ich rodziny nie będą mogły tam wyjechać, to ci ludzie zastanowią się, czy warto tak aktywnie wspierać reżim w Rosji – powiedział Aszurkow w sobotę w telewizji Dożd.

Według „Politico” sankcjami ma zostać objętych kolejnych sześciu rosyjskich urzędników.

Wśród innych tematów obrad jest też sytuacja na Białorusi.

– Na Białorusi mamy do czynienia z eskalacją represji, zastraszaniem ludności i społeczeństwa obywatelskiego. Musimy zastanowić się, jak na to szybko (…) odpowiedzieć – powiedział Borrell.

W obronie dziennikarek Biełsatu powstała petycja do przywódców Zachodu

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości