Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Ukrainy wzywają do zatrzymania budowy Nord Stream 2

Zbigniew Rau i Dmytro Kułeba opublikowali wspólny artykuł na łamach „Politico”. Podkreślają, że w zablokowaniu projektu ważną rolę mogą odegrać Stany Zjednoczone.

W tekście zatytułowanym „Nord Stream 2 już dostatecznie zniszczył Zachód. Czas położyć temu kres” Zbigniew Rau i Dmytro Kułeba przypominają, że kiedy Europa Środkowa związała się z Zachodem, Rosja pociągnęła za dźwignie, jakimi dysponowała, aby, jeśli nie odwrócić, to przynajmniej poważnie zakłócić ten proces. Wykorzystała zależność sąsiadów od dostaw surowców energetycznych, zwłaszcza gazu ziemnego.

– Najpierw w 2006 roku, a następnie w 2009 roku Rosja wykorzystała swój status wyłącznego dostawcy i odcięła dostawy gazu ziemnego na Ukrainę bez podania przyczyny. Biorąc pod uwagę znaczenie ukraińskiej infrastruktury w transporcie rosyjskiego gazu ziemnego na zachód, reszta Europy odczuła konsekwencje […] Jednak Kreml był zajęty przygotowywaniem planu, który wzmocniłby jego kontrolę nad dostawami gazu do Europy i oddzielił Ukrainę od reszty Europy – czytamy w „Politico”.

Londyn chce, aby ONZ zajęła się Rosją i Białorusią. Ten temat będzie też dziś poruszony w UE

W ten sposób Rosja wpadła na pomysł budowy Nord Stream – gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku bezpośrednio z Rosji do Niemiec z pominięciem Europy Środkowej.

– Kiedy nowy gazociąg został uruchomiony w 2011 roku, reklamowano go jako narzędzie dywersyfikacji dostaw gazu ziemnego do Europy. W rzeczywistości Nord Stream został zaprojektowany, aby sabotować bezpieczeństwo energetyczne Europy. Dziesięć lat po uruchomieniu Nord Stream 1 Rosja jest niebezpiecznie blisko ukończenia bliźniaczego rurociągu Nord Stream 2– podkreślają Rau i Kułeba.

Dodają, że Rosja mogła posunąć się tak daleko, mimo że nadal narusza suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy, okazując rażące lekceważenie dla prawa międzynarodowego.

Szef polskiego MSZ: Nord Stream 2 wbija klin między sojuszników

Ministrowie przypominają, że Polska i Ukraina od dawna ostrzegają przed niebezpieczeństwami związanymi z budową Nord Stream 2.

– Trzeba odrzucić twierdzenia, że Nord Stream 2 stał się „zbyt duży, by upaść” i że po prostu trzeba go ukończyć. Jeśli projekt się powiedzie, Rosja mogłaby spróbować przekonać ukraińską opinię publiczną, że Zachód nie dba o własne zasady, a tym samym o bezpieczeństwo i dobrobyt Ukrainy – wskazują.

Rau i Kułeba podkreślają, że w tym projekcie nie chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Niemiec, bliskiego sojusznika i że Ukraina głęboko docenia wysiłki RFN na rzecz zaprowadzenia pokoju w rozdartym wojną Donbasie.

-Szanujemy prawo Niemiec do wyrażania swojego punktu widzenia. Ale jesteśmy również głęboko przekonani, że tego rodzaju projekty nie mogą być postrzegane wąsko przez pryzmat stosunków dwustronnych, ale zamiast tego należy je traktować z szerszej perspektywy interesów i bezpieczeństwa Europy jako całości – podsumowują szefowie dyplomacji.

Departament Stanu nie zdecydował się na nowe sankcje za Nord Stream 2

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości