Pandemia w Rosji się rozpędza: regiony wprowadzają przymusowe szczepienia

W kolejnych rosyjskich miastach padają rekordy zachorowań i zgonów z powodu koronawirusa. Tymczasem Rosja, która jako jeden z pierwszych krajów dysponowała własną szczepionką, z trudem przekonuje obywateli do zaszczepienia się.

W piątek rzecznik prasowy Władimira Putina Dmitrij Pieskow stwierdził, że za kolejną falę zachorowań w Rosji oprócz „podstępności wirusa”, odpowiada „totalny nihilizm” Rosjan, który powoduje, że nie chcą się szczepić. Odrzucił zarzuty, że wynika to z fiaska walki z pandemią na poziomie państwowym. Dziś nadal w jego wypowiedziach pobrzmiewał pesymizm:

– Sytuacja związana z nowymi zakażeniami w Rosji pozostaje trudna; widoczne są złe tendencje – przyznał i powtórzył ocenę, że konieczne są szczepienia, w tym powtórne, jeśli ktoś szczepił się już dawno.

W Rosji dotychczas zaszczepiło się całkowicie dopiero niewiele powyżej 11 proc. populacji. Rosja zajmuje 12. miejsce na świecie pod względem liczby podanych dawek szczepionki.

W środę w Rosji na Covid-19 zmarło 416 osób. To najwyższa dobowa liczba zgonów od 23 marca. W Moskwie w niedzielę wykryto 7 854 nowe infekcje. Obwód moskiewski odnotował 1811 nowych zakażeń. Tak wysokiego przyrostu zachorowań nie było w tym regionie od początku epidemii. Wysokie wskaźniki nadal napływają z Petersburga, gdzie od niedzieli zachorowało 1046 osób. Minister zdrowia Michaił Muraszko poinformował w poniedziałek, że wzrost zachorowań jest widoczny w około 65, spośród ponad 80 regionów Federacji Rosyjskiej.

W reakcji na wzrost zarażeń w Moskwie po raz trzeci reaktywowano szpital polowy, gdy liczba wolnych łóżek w szpitalach covidowych spadła do 15 proc. Ponadto od 15 do 19 czerwca mer Moskwy zwolnił mieszkańców rosyjskiej stolicy z pracy.

W Moskwie po raz trzeci reaktywują szpital covidowy. Epidemia powraca

Władze najbardziej zagrożonych wzrostem zachorowań na Covid-9 regionów wprowadziły zarządzenia, na mocy których określone kategorie obywateli przechodzą szczepienia przymusowo. Osobom bez wymaganego zaświadczenia o szczepieniu ograniczany jest również dostęp do usług publicznych.

Obowiązkowe szczepienia wprowadziła Moskwa i region podmoskiewski, gdzie szczepienia na COVID-19 będą obowiązkowe dla osób zatrudnionych w handlu, gastronomii, transporcie publicznym oraz dla taksówkarzy. Szczepionki przeciw COVID-19 będą musieli przyjąć także zatrudnieni w usługach dla domów (np. pralniach), sektorze edukacji, opiece zdrowotnej i społecznej, mieszkalnictwie i usługach komunalnych oraz energetyce. Rospotriebnadzor nakazał tam zaszczepić przeciw COVID-19 do 15 sierpnia 60 proc. pracowników sektora usług.

W Rosji największa od marca dobowa liczba zgonów na Covid-19

Do 1 września zaszczepienie 80 proc. pracowników zagrożonych sektorów postanowił szef obwodu leningradzkiego (którego centrum jest Petersburg – belsat.eu). Podobne zarządzenia wydano w obwodach tulskim, kemerowskim, murmańskim, w Jakucji, Republice Baszkirii, Kraju Chabarowski, Nienieckim Okręgu Autonomicznym i na Sachalinie.

Za niewypełnienie planu szczepień na instytucje i firmy zostaną nałożone grzywny. Szef Ministerstwa Pracy Anton Kotiakow stwierdził, że w przypadku odmowy szczepień w regionach, w których jest to obowiązkowe, można niezaszczepionego legalnie zwolnić z pracy. Merostwo Moskwy pozwoliło na usuwanie z pracy niezaszczepionych pracowników bez wypłacania im pensji. Mer Krasnodaru Jewgienij Pierwyszow zapowiedział, że niezaszczepieni przeciwko koronawirusowi pracownicy władz miasta i podległych mu instytucje będą pozbawiani premii i dodatków.

Jednocześnie władze lokalne ograniczają dostęp niezaszczepionym do szeregu usług publicznych. W Moskwie od 18 czerwca br. tylko osoby zaszczepione będą mogły otrzymać planową opiekę medyczną. Pomoc medyczna będzie okazywana wszystkim niezależnie do tego czy się szczepili, czy nie jedynie w nagłych przypadkach. Moskiewski wydział zdrowia stwierdził, że, w ostatnich dniach około 200 pacjentów z moskiewskich klinik jest codziennie przenoszonych do szpitali covidowych. Tydzień temu liczba ta wynosiła prawie połowę mniej. Ponadto w Moskwie sędziowie pokoju zawiesili osobiste przyjmowanie niezaszczepionych obywateli.

W obwodzie niżnonowogrodzkim urzędy stanu cywilnego ostrzegły przyszłych nowożeńców, że nie otrzymają oni ślubu bez certyfikatu o zaszczepianiu. Wymóg dotyczy też świadków i innych uczestników ceremonii.

Tymczasem na obowiązkowe szczepienia zareagował już rosyjski czarny rynek. Moskiewska policja wszczęła 24 sprawy karne dotyczące sprzedaży fałszywych zaświadczeń o szczepieniach na koronawirusa i fałszywych zaświadczeń na temat COVID-19. Za certyfikat z oficjalnymi pieczęciami placówek medycznych trzeba było zapłacić 5 tys. rubli – ok. 260 zł.

Portal Baza informował wcześniej, że na czarnym rynku można nabyć „lewe” zaświadczenie ze wpisem do oficjalnego rejestru osób zaszczepionych.

Według publicysty i komentatora politycznego Michaiła Edelsztajna korzeni rosyjskiego sceptycyzmu wobec szczepień należy szukać w specyficznej późnosowieckiej „duchowości”, gdy ludzie zaczytywali się robionymi pokątnie broszurkami o „tajemnicach nauki”, przepowiedniach, yeti, kosmitach, Trójkącie Bermudzkim i tak dalej.

– Podczas pierestrojki wszystko to wyszło na jaw i przekształciło się w wszechzwiązkową popularność Kaszpirowskiego i jemu podobnych. Pracownicy wodociągów wiedzieli, że jeśli wieczorem nastąpi gwałtowny skok ciśnienia w rurach, oznacza to, że rozpoczął się program Czumaka i miliony ludzi rzuciły się jednocześnie po wodę, aby cudotwórca mógł ją naładować – napisał Edelsztajn w felietonie dla portalu Vot-Tak.

Jego zdaniem wszyscy ci entuzjaści ezoteryki, przenieśli się do sieci społecznościowych, skąd czerpią wiedzę od swoich „autorytetów” i stąd bierze się popularność spiskowych teorii antyszczepionkowych.

jb/ belsat.eu wg interfax.ru, meduza.io, baza.io, rbc.ru PAP

Wiadomości