Mińsk: wygnana ze swojego kościoła wspólnota chrześcijańska modliła się na mrozie

Wygnani z kościoła wierni zebrali się na pobliskim parkingu, by się pomodlić . Zdj. AK/ belsat.eu

Po milicyjnej eksmisji przewodniczący protestanckiego Kościoła „Nowe Życie” pastor Wiaczesłau Hanczarenka wezwał wiernych do odprawienia wspólnej modlitwy na dworze. Duchowny niejednokrotnie potępiał przemoc stosowaną przez władzę wobec swoich obywateli.

Białoruskie władze wysiedliły protestancki kościół ze swojej siedziby w środę. Do budynku wdarli się funkcjonariusze w trakcie trwania modlitwy i wyrzucili kilkadziesiąt ludzi na ulicę. To efekt ubiegłorocznego wyroku sądowego nakazującego opuszczenie budynku do końca roku.

Wysyłał więźniom politycznym Pismo Święte. Odesłano mu trzy worki

Na apel pastora Wiaczesława Hanczarenki odpowiedziało kilkuset wiernych, którzy przybyli na niedzielne nabożeństwo. Zgromadzili się w ten mroźny dzień na parkingu przy swoim kościele. Zebrani modlili się, śpiewali religijne pieśni i wysłuchali kazania.

Pastor kościoła „Nowe Życie” porównał wysiedlenie z kościoła do wyrzucenia z domu. Zdj. AK/ Belsat.eu

– Wydalenie wierzącego ze świątyni, to jest to samo, co wyrzucenie człowieka z mieszkania. To jest to samo, co wygnanie duszy z ciała. Nie ma różnicy. Wszyscy czuliśmy, jakby wyrwano nam duszę. Powstał rodzaj pustki w wyniku tej niesprawiedliwości, z jaką się spotkaliśmy – podkreślił pastor.

Modlitwę obserwowali funkcjonariusze milicji. Zdj. AK/ Belsat.eu:

Władze od lat starają się wysiedlić kościół z zajmowanego przez niego budynku. Wspólnota na początku lat 90. ub.w. dostała prawo wieczystego użytkowania działki na terenie byłego kołchozu w dzielnicy Sucharawa. Wierni ze swoich środków wyremontowali opuszczoną stodołę i przekształcili ją w zbór.

Od początku lat 2000. władze jednak usiłują jednak usnąć wspólnotę ze swojej siedziby. W 2005 r. „Nowe Życie” zostało pozbawione prawa do użytkowania gruntu. W 2009 r. wspólnota straciła prawo własności do budynku. Wiernym dzięki akcjom i publicznym modlitwom udało się obronić świątynię. Jednak tym razem władzy stwierdziły, że teren jest potrzebny pod budowę nowej szkoły.

Widoczny na zdjęciu kościół, przedtem służył jako kołchozowa obora . Zdj.AK/ Belsat.eu

Poparcie dla „chrześcijańskiego Kościoła protestanckiego, którego wyznawcy odważnie walczą o swoje prawo do czynienia dobra” wyraził jeden z liderów białoruskiej opozycji Paweł Łatuszka. Stwierdził, że obecnie „reżim Łukaszenki demonstracyjnie rozsiewa ból, kłamstwa i ucisk”.

– Reżim mści się i uciska tych, którzy są przykładem tej bardzo społecznej odpowiedzialności. Obywatelu Łukaszenka, dla ciebie nie ma żadnej świętości. Każde działanie nieuchronnie przyniesie jednak odpowiedni skutek – powiedział.

Na apel pastora odpowiedział kilkuset wiernych. Samo przyjście na modlitwę było aktem odwagi, gdyż władze brutalnie rozpraszają wszelkie zgromadzenia, a ich uczestników skazują na na areszty i grzywny. AK/ Belsat.eu

Szef Narodowego Zarządu Antykryzysowego wyraził „solidarność ze wszystkimi wierzącymi w naszej wielowyznaniowej Białorusi”.

Zdj. AK/ Belsat.eu

Wierni kościoła Nowe Życie w Mińsku na Białorusi, to głównie inteligencja i młodzież. Ale również ludzie doświadczeni przez życie, po przejściach, byli alkoholicy, narkomani, bezdomni, którzy dzięki tej wspólnocie chrześcijańskiej potrafili się odnaleźć, wrócić do rzeczywistości.

mg, jb/belsat.eu

Wiadomości