Białoruskie władze tworzą bazę danych 30 tys. politycznych „ekstremistów”

Inicjatywa ByPol grupująca byłych i obecnych mundurowych opozycyjnie nastawionych do Łukaszenki informuje, że trwa kończenie pracy nad systemem „BESpariadki” (pol. „Zamieszki”), który w jednym miejscu zgromadzi szczegółowe dane osób podejrzanych politycznie.

ByPol informuje, że wszystkie terenowe Wydziały ds. Obywatelstwa i Migracji MSW otrzymały listy 30 tysięcy osób określonych jako „skłonne do ekstremizmu”. Ich pracownicy muszą „przetworzyć” informacje na ich temat do 19 lutego. Oznacza to, że dla każdego z nich należy zebrać dane dotyczące miejsca pracy lub nauki, członków rodziny, uzyskać charakterystykę osoby i inne dane operacyjne.

Na liście znajdują się np. osoby, które zostały skazane na podstawie artykułu 23.34 Kodeksu Wykroczeń za udział w nielegalnych zgromadzeniach, czyli uczestnicy powyborczych protestów.

Więźniowie polityczni liczeni w setkach. Co najmniej 900 Białorusinów może spodziewać się ciężkich wyroków

Inicjatywa zwraca uwagę, że dotychczas tego rodzaju rutynowanymi zadaniami śledczymi zajmował się Wydział Obsługi Czynności Operacyjno-Rozpoznawczych MSW. Według ByPol prace nad tworzeniem spisu przebiegają w pośpiechu i atmosferze nerwowości. Przełożeni pośpieszają pracowników odpowiedzialnych za gromadzenie danych. Znane są przypadki gróźb pod adresem podwładnych nie dość szybko uzupełniających bazę danych. Procedura wykonywana jest w ścisłej tajemnicy.

jb/ belsat.eu

Wiadomości