Rosnieft zabezpiecza się na wypadek sankcji


Rosyjskie firmy energetyczne zawarły szereg kontraktów, które utrudnią wprowadzenie sankcji gospodarczych lub zapobiegną ich negatywnym następstwom – informuje agencja Bloomberg.

Szef Rosnieftu Igor Sieczyn – bliski współpracownik Putina, który trafił na listę osób objętych sankcjami USA prowadzi aktywną kampanię obrony swojej firmy przed możliwym rozszerzeniem sankcji. 14 lipca Rosnieft poinformował o zainwestowaniu 500 mln dol. w akcje szwajcarskiej firmy Weatherford International plc. zajmującej się dostarczaniem technologii wydobywczych do wenezuelskich i rosyjskich pól naftowych. Ma to być zabezpieczeniem na wypadek amerykańskiego zakazu eksportu do Rosji technologii wydobywczych.

Ostatnio rosyjski gigant naftowy miał zakupić 26,2 proc. akcji włoskiego producenta opon Pirelli, w wyniku czego Sieczyn otrzymał nawet miejsce w radzie nadzorczej. To posunięcie ma wzmocnić prorosyjskie nastroje w kręgach włoskiego biznesu.

Rosnieft działa aktywnie również na rynku brytyjskim, zawierając kontrakt z firmą BP na dostawy ropy na warunkach przedpłaty. Stwarza to możliwość szantażowana brytyjskiej firmy widmem niedostarczenia surowca, za który już zapłacono.

„Realistycznie, Zachodowi łatwiej będzie zawrzeć cyniczny pakt z Putinem dający mu pewną kontrolę nad Ukrainą, niż zmusić go do zaprzestania destabilizacji sąsiedniego kraju. Jednym powodem, że taki układ nie został zawarty dotychczas wynika z niechęci Waszyngtonu do uznania, że nie może zmusić Europy do robienia tego co należy” – podsumowuje autor artykułu Leonid Bershidsky.

Według analityków Bloomberga, do grupy państw w EU sprzeciwiających się wprowadzaniu nowych kar wobec Rosji za eskalację konfliktu na Ukrainie należą: Słowacja, Austria, Włochy, Francja i Grecja.

Jb/Biełsat/Bloomberg

www.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze