Gdzie jest Igor Bancer? Grodzieński anarchista nie wyszedł na wolność po 15-dniowej „odsiadce”

4 sierpnia punkowy muzyk i były działacz Związku Polaków na Białorusi został zatrzymany w Grodnie. Trafił do owianego złą sławą mińskiego aresztu tymczasowego na Akreścina.

Dopiero 12 sierpnia udało się wyjaśnić, że Bancer został skazany na 15 dni aresztu. Jego rodzina i znajomi nie zdołali jednak wyjaśnić na jakiej podstawie.

– Wiem, że wlepiono mu 18 artykułów z kodeksu wykroczeń i przywieźli z Grodna – powiedział dziennikarzom Radio Swaboda muzyk i aktywista Fiodar Żywaleuski, który przez pewien czas siedział z Bancerem w jednej celi.

„Zawieźli go do Mińska”. W Grodnie znów zatrzymano Igora Bancera

Według jego słów Bancer jest przekonany, że „dają wyraźnie do zrozumienia”, żeby wyjechał z kraju. On jednak nie chce na to się zgodzić.

42-letni Ihar Bancer odbył już jeden wyrok związany z protestami powyborczymi sprzed dwóch lat. Za to, że tańczył bez spodni przed milicyjnym samochodem, skazano go na 1,5 roku tzw. „chemii”, czyli ograniczenia wolności połączonego z pracami przymusowymi.

Podczas procesu oskarżony przez 16 dni prowadził protest głodowy – nie przyjmował nawet płynów. 22 dni spędził w karcerze. Na wolność wyszedł w połowie grudnia ubiegłego roku.

„Nie wyszedłem na wolność, wyszedłem do białoruskiej rzeczywistości”. Rozmowa z więźniem politycznym Igorem Bancerem

cez/belsat.eu wg svaboda.org

Wiadomości