Ukraina. Mężczyzna poskarżył się policji na „nieuczciwych” fałszerzy dokumentów

31-latek chciał zdobyć fałszywe dokumenty, dzięki którym mógłby uniknąć służby wojskowej. Gdy dwa razy został oszukany, sam zgłosił się na policję.

Pierwszy raz zapłacił 50 tysięcy hrywien (ponad 7 tysięcy złotych) za fałszywą legitymację studencką. Po tym, jak przelał tę kwotę, oszuści zapadli się pod ziemię. Mężczyzna jednak się nie poddawał i znalazł innych fałszerzy, którzy za 37 tysięcy hrywien (ponad 5 tysięcy złotych) mieli przygotować zaświadczenie o niezdolności do służby wojskowej. Oni też po przelaniu pieniędzy się nie odzywali. Wówczas 31-latek poszedł na policję.

„Aby zachować pamięć o synu kupili nowy samochód”. Rosyjska telewizja o rodzicach zabitego na Ukrainie

Tarnopolska policja wszczęła śledztwo z paragrafu „oszustwo” i przypomina, że za próbę opuszczenia kraju na podstawie podrobionych dokumentów grożą dwa lata pozbawienia wolności. W mediach pojawiają się też informacje, że osoby próbujące uciec przed wojskiem, które zostały złapane, są od razu wysyłane na front.

Ogółem, jak poinformowała ukraińska policja, funkcjonariusze wykryli już 45 kanałów przerzutu mężczyzn w wieku poborowym z Ukrainy za granicę i zatrzymała 63 podejrzanych w ciągu czterech miesięcy.

Jedna z szajek żądała od 1000 do 20 tys. dolarów od osoby. Według policji członkowie grupy uzyskali w ten sposób prawie 200 tysięcy dolarów.

Jak poinformowano, wśród zatrzymanych są obywatele innych państw, a także celnik i pogranicznik, którzy podczas przekraczania granicy nie wprowadzali dokumentów do systemu. Najwięcej podejrzanych zatrzymano w obwodzie zakarpackim, graniczącym z Polską, Słowacją, Węgrami i Rumunią, oraz w obwodzie czerniowieckim, graniczącym z Rumunią i Mołdawią.

Kanada dołącza do Litwy i Polski. Ukraińska diaspora zbiera pieniądze na Bayraktara dla Ukrainy

Powszechna mobilizacja na Ukrainie, ogłoszona przez władze w Kijowie w związku z rosyjską inwazją, obejmuje mężczyzn w wieku 18-60 lat.

pp/belsat.eu wg Zaxid, PAP

Wiadomości