Wyrok więzienia dla Nawalnego pozostaje w mocy

Sąd w Moskwie odrzucił apelację Aleksieja Nawalnego do wydanego 2 lutego wyroku, który odwieszał karę 3,5 roku kolonii karnej dla opozycjonisty.

Sąd podtrzymał wyrok sądu niższej instancji, który zaliczył skazanemu pobyt w areszcie domowym, a także wziął pod uwagę okres aresztu po powrocie do Rosji. Opozycjoniście pozostały więc do odsiedzenia równo dwa lata, sześć miesięcy i dwa tygodnie

Opozycjonista Aleksiej Nawalny w wystąpieniu w sądzie oświadczył, że nie ukrywał się przed służbami więziennymi i sam wrócił do Rosji. Gdybym się ukrywał, to nie siedziałbym tutaj – mówił krytyk Kremla z miejsca dla oskarżonych na sali sądowej.

– Wszystko w istocie sprowadza się do tego, czy się ukrywałem czy nie. Co więcej, wszyscy wiedzieli, gdzie się znajduję. (…) Kupiłem bilet, wróciłem. (…) Obiektywnie nie mogłem podjąć innych rozsądnych kroków, by nie musieć się ukrywać – przekonywał. – Gdybym się ukrywał, nie siedziałbym za tą szybą – dodał, odnosząc się do szklanej kabiny w pomieszczeniu sądu, gdzie na rozprawie siedzą oskarżeni.

Nawalny podczas apelacji: „Rosja musi być wolna i szczęśliwa”. Zdj. służba prasowa sądu

Tymczasem prokurator Jekatierina Frołowa wezwała w sądzie do odrzucenia apelacji Nawalnego na decyzję o osadzeniu go w kolonii karnej. Oznajmiła ona, że po 23 września zeszłego roku, gdy Nawalny został wypisany z berlińskiej kliniki Charite „faktycznie nie było wiadomo, gdzie się znajdował”.

Rosyjskie MSZ niezadowolone z obecności dyplomatów na procesie Nawalnego

Adwokaci Nawalnego zaapelowali w wystąpieniach stron o uchylenie decyzji sądu niższej instancji z 2 lutego br. o „odwieszeniu” wyroku w zawieszeniu, który zapadł wobec opozycjonisty w 2014 roku.

Nawalny przed wydaniem wyroku wygłosił swoje ostanie słowo.

– Ostatnia rzecz, którą chcę powiedzieć. Dostaję mnóstwo listów. A co drugi list kończy się zwrotem „Rosja będzie wolna”. To jest możliwe. To też ciągle powtarzam, piszę w odpowiedzi, skanduję na mitingach. Ciągle myślę: czegoś mi brakuje. Chcę, żeby Rosja była wolna. Jest to konieczne, ale niewystarczające. To nie może być celem samym w sobie.

Opozycjonista stwierdził, że chce by żeby w Rosji narodowe bogactwo zostało sprawiedliwie rozdzielane. Mówił też o poprawie służby zdrowia, systemu edukacji, zwiększeniu pensji.

– Chciałbym, żeby w naszym kraju wydarzyło się wiele innych rzeczy. A zatem – trzeba walczyć nie tylko z tym, że Rosja nie jest wolna. Ale i z tym, że jest nieszczęśliwa we wszystkich kierunkach. W Rosji niezmiennie: mamy wszystko, ale to nieszczęśliwy kraj. Weźmy literaturę rosyjską: to tylko opisy nędzy i cierpienia. Jesteśmy bardzo nieszczęśliwym krajem i nie możemy uciec od tego nieszczęścia. I oczywiście, że chcę. Dlatego proponuję zmienić hasło. Rosja powinna być nie tylko wolna, ale i szczęśliwa. Rosja będzie szczęśliwa. To wszystko.

Na proces apelacyjny Nawalnego przyjechali do sądu zagraniczni dyplomaci, w tym – polscy. Po pierwszej rozprawie 2 lutego MSZ Rosji nazwało obecność dyplomatów na procesie ingerencją w sprawy wewnętrzne tego kraju.

Po południu w tym samym budynku kontynuowany będzie inny proces, w którym Nawalny jest oskarżony o zniesławienie weterana.

Tymczasem organizacja Amnesty International przekazała do administracji prezydenta Rosji Władimira Putina petycję o uwolnienie Nawalnego. Podpisało ją blisko 200 tysięcy osób z różnych krajów świata.

Lew Ponomariow: dla Nawalnego niebezpieczny jest i areszt, i kolonia karna

Obrońcy Nawalnego odwołują się od decyzji sądu niższej instancji o zamianie wyroku w zawieszeniu, wydanego wobec polityka w 2014 roku, na karę bezwzględnego pozbawienia wolności. O „odwieszeniu” wyroku z 2014 roku, na wniosek służb więziennych, sąd niższej instancji zadecydował 2 lutego. Jeśli decyzja ta się uprawomocni, opozycjonista zostanie osadzony w kolonii karnej na dwa lata i osiem miesięcy.

Nawalny został w 2014 roku skazany na 3,5 roku więzienia w zawieszeniu za domniemaną malwersację funduszy francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w 2017 roku, że proces ten był niesprawiedliwy i nakazał wypłacenie odszkodowania Nawalnemu oraz jego bratu Olegowi.

jb/ belsat.eu wg PAP, vot-tak.tv

Wiadomości