Nawalny skazany na astronomiczną grzywnę. To drugi wyrok skazujący w ciągu dnia

Sąd w Moskwie ogłosił wyrok dla Aleksieja Nawalnego w procesie, w którym opozycjonista był oskarżony o zniesławienie weterana II wojny światowej Ignata Artiemienki. Ma do zapłacenia grzywnę 850 tys. rubli – równowartość 42,5 tys. zł.

Odczytując wyrok sędzia podsumowała zeznania wszystkich świadków. Stwierdziła, że opozycjonista dopuścił się zniesławienia kombatanta, komentując filmik, w którym ten wraz z innymi osobami wypowiadał się na rzecz przedłużenia rządów Władimira Putina. Z wypowiedzi sędziego wynikało, że za „oszczerstwo” zostały uznane słowa Nawalnego o „sprzedajności” i „zdradzie” uczestników akcji, w której wziął też weteran. Artemenko bowiem nie otrzymał pieniędzy za udział w filmie i nie zdradził kraju – mówiła sędzia Wiera Akimowa.

Nawalny spędził dziś w sądzie cały dzień. Wcześniej sąd utrzymał w mocy wyrok 2,5 roku koloni karnej. Zdj. służba prasowa sądu

Nawalny w ostatnim słowie podkreślił, że osoby stojące za jego procesem posłużyły się sędziwym kombatantem. Oświadczył też, że „jeden dzień jego procesu kosztuje więcej niż kombatant Artiemienko otrzymał od państwa, które śmie mówić, że troszczy się o weteranów”.

Sprawa o zniesławienie weterana została wszczęta latem 2020 roku na postawie art.128.1 pkt 2 Kodeksu Karnego Rosji. 2 czerwca polityk zamieścił na Twitterze wideo kanału RT, w którym różne osoby wypowiadały się na rzecz zmiany konstytucji i zniesienia ograniczenia dwóch kadencji dla Władimira Putina.

Nawalny nazwał występujących w filmiku ludzi, wśród których byli m.in.: znany bloger i designer Artiemij Lebiediew oraz aktor Iwan Ochłobistin, „sprzedajnymi sługusami” i „zdrajcami”. Jednym z występujących w filmiku był również 94-letni weteran Wielkiej Wojny Ojczyźnianej Ignat Artiemienko, który rzekomo poczuł się dotknięty słowami Nawalnego.

Mężczyzna po przeczytaniu twitta Nawalnego miał się źle poczuć i rodzina wezwała do niego karetkę pogotowia. Razem z nią chorego odwiedziła ekipa prokremlowskiej REN TV, która potem pokazała materiał o cierpieniu poszkodowanego.

Prokurator Jekaterina Frołowa podczas mowy oskarżycielskiej nie szczędziła wzniosłych słów. Przypomniała, że 94-letni poszkodowany jest weteranem z licznymi nagrodami, „który wykuł nasze zwycięstwo i dał nam życie”, a oskarżony, publikując „słowa graniczące z szaleństwem”, świadomie sformułował je tak, że nie brzmiały jak subiektywna opinii, ale realny fakt.

Według prokuratury wypowiedź polityka zniesławiała honor i godność Artemenki i doprowadziła do pogorszenia jego stanu zdrowia i zażądał grzywny w wysokości prawie miliona rubli.

Nawalny przebywa w sądzie od rana, gdzie przywieziono go na wcześniejszy proces apelacyjny w sprawie firmy Ives-Rocher. Sąd utrzymał wyrok niższej instancji w mocy, w wyniku rosyjski opozycjonista będzie musiał spędzić w kolonii karnej ponad 2,5 roku.

Wyrok więzienia dla Nawalnego pozostaje w mocy

jb/ belsat.eu wg PAP, vot-tak.tv

Wiadomości