Mińsk: kierownictwo Press Clubu na wolności po 8 miesiącach aresztu

Kierownictwo Press-Clubu wychodzi na wolność. Mińsk, 19.08.2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Członkowie białoruskiego niezależnego Press Clubu zostali ułaskawieni. Za kratami pozostali współpracujący z nim byli dziennikarze państwowych mediów.

Korespondent Biełsatu był obecny przy wyjściu z aresztu śledczego dyrektora Press Clubu Siarhieja Alszeuskiego, założycielki instytucji Julii Słuckiej, dyrektorki programowej Ały Szarko i operatora Piotra Słuckiego.

Julia Słucka opuszcza Areszt Śledczy nr 1 w Mińsku. 19.08.2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Zostali oni zatrzymani 22 grudnia 2020 roku w ramach tzw. “sprawy Press Clubu”. Słucką funkcjonariusze zabrali prosto z lotniska, gdy wracała z urlopu. Białoruskie organizacje obrony praw człowieka uznały aresztowanych za więźniów politycznych.

Kierownictwo Press Clubu oskarżono o niepłacenie podatków za “projekt telewizji obywatelskiej”, który mieli prowadzić z byłymi dziennikarzami państwowej TV. Krewni więźniów politycznych przekazali Komitetowi Śledczemu 110 tysięcy rubli białoruskich (obecnie 172 tysiące złotych) – taką kwotę aresztowani mieli być winni państwu.

W areszcie śledczym zostali operator Press Clubu, były operator państwowej telewizji Dzianis Sakałouski i Ksenija Łuckina, była dziennikarka Białoruskiej Telewizji, która po sfałszowanych wyborach wstąpiła do opozycyjnej Rady Koordynacyjnej.

Kierownik Akademii Press Clubu Siergiej Jakupow został jeszcze pod koniec ubiegłego roku deportowany do Rosji.

Europejska Federacja Dziennikarzy domaga się od Białorusi uwolnienia Julii Słuckiej i zatrzymanych dziennikarzy

pj/belsat.eu

Wiadomości