Duże ćwiczenia antyterrorystyczne na Ukrainie

Podczas ćwiczeń pod wzmocnioną ochroną objęte zostaną obiekty infrastruktury krytycznej, w tym obiekty systemu energetycznego i transportowego. Działania antyterrorystów odbywają się w sytuacji rosnącego zagrożenia rosyjską agresją.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała, że prowadzi i planuje prowadzić duże ćwiczenia antyterrorystyczne w większości regionów kraju. Ma być ćwiczona m.in. ochrona obiektów infrastruktury krytycznej i ochrona granicy państwowej.

SBU zaznaczyła, że celem ćwiczeń jest udoskonalenie współpracy między resortami w przeciwdziałaniu możliwym zagrożeniom terrorystycznym i dywersyjnym.

Saakaszwili: obecna sytuacja przy granicy z Ukrainą przypomina tę sprzed wojny w Gruzji w 2008 roku

W ćwiczeniach biorą udział regionalne jednostki: SBU, policji, straży granicznej, gwardii narodowej, sił zbrojnych, służby ds. sytuacji nadzwyczajnych i przedstawiciele władzy wykonawczej i samorządu.

Zaznaczono, że w niektórych rejonach podczas ćwiczeń możliwe jest tymczasowe wdrożenie „stanu specjalnego”, w ramach którego m.in. może być ograniczony albo zakazany ruch środków transportu i przechodniów, mogą być sprawdzane dokumenty tożsamości, kontrolowane auta.

Poinformowano, że w minionym tygodniu ćwiczenia zaczęły się już m.in. w obwodzie charkowskim, chersońskim, sumskim.

O zaostrzeniu sytuacji na Ukrainie mówił szef dyplomacji UE Josep Borrell przed rozpoczęciem nieformalnej wideokonferencji szefów dyplomacji krajów UE.

– Stosunki (UE) z Rosją nie poprawiają się. Wręcz przeciwnie – napięcie wzrasta” – oznajmił Borrell, referując tematy spotkania. – To bardzo niebezpieczna sytuacja – powiedział odnosząc się do koncentracji rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą. – Wzywamy Rosję do wycofania oddziałów – zaapelował.

Były naczelny dowódca sił NATO w Europie (SACEUR) amerykański generał Philip Breedlove przyznał w rozmowie z portalem Politico w poniedziałek, że „trzy, cztery dni temu (…) wyglądało to przede wszystkim na pokaz siły”.

– Nie było widać strategicznych rzeczy potrzebnych do prowadzenia kampanii – ocenił generał. – Teraz widzimy jednak, że dużo się zmienia, na przykład szpitale polowe, artyleria, zaopatrzenie zaczynają się pojawiać w okolicy frontu. Więc albo Putin zdecydował się zwiększyć presję, albo może (…) rzeczywiście zamierza coś zrobić – uważa Breedlove.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości