Prawie 100 proc. Za przyłączeniem do Rosji w krymskim referendum


93 procent mieszkańców Krymu odpowiedziało się za przyłączeniem półwyspu do Rosji – wskazują wyniki sondaży prowadzonych przed lokalami wyborczymi i opublikowanych po zakończeniu referendum w sprawie statusu należącej do Ukrainy Autonomicznej Republiki Krymu.

Po ogłoszeniu exit poll nieuznawany przez władze w Kijowie premier Autonomii Siergiej Aksjonow zapowiedział, że Krym przyłączy się do Rosji w możliwie najkrótszym czasie. „Zrobimy wszystko bardzo szybko, ale zrobimy to z zachowaniem wszystkich procedur prawnych” – oświadczył.

Wiarygodność sondażu jest trudna do stwierdzenia –korespondent Al- Jazeery nie udało się spotkać żadnego z pracowników instytucji przeprowadzającej badanie. Zdaniem przewodniczącego parlamentu Tatarów kryskich Madżylisu w głosowaniu wzięło udział 30 proc. i zostało gremialnie zbojkotowane przez Tatarów.

Frekwencja w referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji wyniosła prawie 80 procent – oświadczył w niedzielę szef komisji referendalnej Michaił Małyszew. W głosowaniu uczestniczyło 1,3 mln osób – poinformował. Dane o frekwencji pochodzą z godziny 18 czasu lokalnego (17 czasu polskiego) – podała Krymska Agencja Informacyjna KIA.

W odpowiedzi na wstępne sondaże USA wyraziło opinię, że „dawno minęły czasy, gdy świat milcząco przyglądał się, gdy jedno państwo zajmowało terytorium drugiego” – przekazał Biały Dom w reakcji na pierwszy sondaż po referendum na Krymie w sprawie przyłączenia półwyspu do Rosji.

Rosja będzie musiała liczyć się z „coraz większym kosztem” swojej wojskowej interwencji na terytorium Ukrainy i pogwałceniem prawa międzynarodowego – przekazał Biały Dom w oświadczeniu.

Władze amerykańskie po raz kolejny odmówiły też uznania wyniku krymskiego referendum i określiły postępowanie Rosji jako „niebezpieczne i destabilizujące”.

Jb/Biełsat/pap

WWW.belsat.eu/pl

Zobacz też
Komentarze